Sean Strickland sam to potwierdził: UFC i on negocjują rewanż z Nassourdinem Imavovem. Aktualny mistrz kategorii do 84 kilogramów napisał w niedzielę na platformie X, że do finalizacji walki brakuje już tylko porozumienia w sprawie wynagrodzenia. Chwilę później powtórzył to samo w rozmowie z kontem Championship Rounds, odpowiadając krótko: „Yea [it’s true]. We’re working out pay now”.
35-letni Strickland i Imavov stanęli już naprzeciw siebie w oktagonie w 2023 roku – Amerykanin wygrał wtedy jednogłośną decyzją sędziów. Od tamtej pory 31-letni Francuz nie odpuszczał, konsekwentnie domagając się rewanżu i regularnie zaczepiając rywala w mediach społecznościowych. Sam Strickland nie krył przy tym ironii pod adresem przeciwnika, pisząc: „The issue is no one cares about the fake Frenchman. We’re almost there”.
Nieoficjalnie starcie może się odbyć na grudniowej gali UFC 335 w Las Vegas. Organizacja na razie milczy – ani daty, ani miejsca nie potwierdzono.
Wypadek na obrzeżach Las Vegas
Zapowiedź rewanżu zbiegła się w czasie z niepokojącymi wieściami o samym Stricklandzie. „Tarzan” testował wraz z kolegą prędkość swojego czterokołowca na obrzeżach Las Vegas. Pojazd, pędzący z prędkością ponad 100 km/h, wpadł w poślizg i sześciokrotnie dachował, zanim uderzył o betonowe podłoże.
Sam mistrz wyszedł z tego z lekkimi obrażeniami. Gorzej skończyło się dla towarzyszącego mu mężczyzny – ten stracił przytomność i trafił do szpitala. Mimo zdarzenia Strickland wciąż jest aktualnym mistrzem UFC w wadze średniej, a wszystko wskazuje na to, że pas będzie bronił już w najbliższych miesiącach.