Tie-break pierwszego seta padł łupem Adriana Mannarino, wynik 8-6, ale radość 38-letniego Francuza nie trwała długo. Denis Shapovalov, w Chengdu rozstawiony z numerem siódmym, otrząsnął się po stracie seta i przez kolejne dwie partie nie dał rywalowi wygrać ani jednego gema przy swoim serwisie. Mecz, trwający dwie godziny i 31 minut, zakończył się wynikiem 6:7(6), 6:3, 6:2 na korzyść Kanadyjczyka, który tym samym zameldował się w półfinale i pozna tam Huberta Hurkacza.
W tym spotkaniu Shapovalov zaserwował 14 asów i uzbierał aż 36 zagrań kończących – choć kosztowało go to 46 niewymuszonych błędów. To jego pierwszy półfinał w turnieju głównego cyklu ATP od sierpnia, kiedy to doszedł do finału w Los Cabos.
Hurkacz ma przewagę w bezpośrednich starciach
Bilans wzajemnych spotkań gra na korzyść Polaka: z sześciu dotychczasowych pojedynków z Shapovalovem Hurkacz wygrał pięć. W Chengdu Polak występuje z numerem piątym, a starcie o finał wyznaczono na poniedziałek.
Shapovalov ma dziś 27 lat i zajmuje 50. miejsce w rankingu ATP – choć w szczytowej formie potrafił plasować się na 10. pozycji świata. Na koncie ma dziesięć finałów ATP i cztery tytuły. Podobnie jak Hurkacz, najdalej w Wielkim Szlemie zaszedł podczas Wimbledonu 2021 – wtedy obaj zatrzymali się na etapie półfinału.
Turniej w Chengdu to zawody rangi ATP 250, rozgrywane na twardej nawierzchni. Pula nagród wynosi 1,210 mln dolarów.