Enea AZS Politechnika Poznań pożegnała się z marzeniami o fazie grupowej Euroligi kobiet w koszykówce – w meczu kwalifikacyjnym uległa Kibirkstis-TOKS Wilno. Na tablicy wyników zapaliło się 91:69 dla Litewek, a poszczególne kwarty wyglądały tak: 30:20, 19:20, 20:11 i 22:18. Wicemistrzynie Polski w tym sezonie europejskiej elity więc nie zobaczą.
O losach spotkania zdecydowała przede wszystkim celność rywalek zza linii 6,75 m. Koszykarki z Wilna trafiły aż 16 trójek, a prym wśród nich wiodła Zoe Wadoux – 7 z 15 prób i 21 punktów na koncie. Francuska skrzydłowa jeszcze niedawno grała w Polsce, w barwach MB Zagłębia Sosnowiec. Najbardziej bolała pierwsza kwarta: gospodynie zdobyły w niej 24 z 30 punktów właśnie rzutami za trzy, a takiej przewagi Enea AZS już nie odrobiła.
W składzie Litewek zabrakło za to Anny Makurat. Reprezentantka Polski dołączyła do klubu latem, ale teraz leczy uraz ręki i nie mogła zagrać.
Fitzgerald i Pszczolarska bez wsparcia
Po stronie Poznanianek najlepiej prezentowała się Feyonda Fitzgerald – 22 punkty. Solidnie zagrała też Aleksandra Pszczolarska: 16 punktów, sześć zbiórek, dwie asysty i dwa przechwyty. Pod koszami mozoliły się G’Mrice Davis (6 punktów, 10 zbiórek) oraz Laura Miskiniene (6 punktów, 11 zbiórek) – to jednak było za mało, żeby odrobić stratę z pierwszej kwarty.
Kibirkstis-TOKS Wilno dzięki zwycięstwu gra dalej – w kolejnej rundzie kwalifikacji zmierzy się na wyjeździe z węgierskim Sopron Basket. Tym samym w tegorocznej Euroliedze zabraknie już drugiej, obok Lotto AZS UMCS Lublin, polskiej ekipy.
Enea AZS Politechnika Poznań musi teraz odbić piłeczkę na krajowym podwórku. Sezon Basket Ligi Kobiet poznanianki zaczną we własnej hali 4 października, mierząc się z Wisłą Kraków.