Alexander Volkov walczy zawodowo w MMA od 2009 roku i ma na koncie ponad 50 pojedynków. W UFC stoczył ich 19, a ostatnio forma dopisuje mu wyjątkowo dobrze – 7 wygranych na 8 starć. Rosjanin nie przegrał od marca 2022 roku, gdy uległ przez poddanie Tomowi Aspinallowi. Teraz, tuż przed kolejnym sprawdzianem, postanowił bez ogródek powiedzieć, co myśli o sytuacji na szczycie wagi ciężkiej UFC – i o nowym mistrzu, Cyrilu Gane’ie.
24 października w Abu Zabi, na gali UFC 333, Volkov zmierzy się z Rizvanem Kuniewem. To pojedynek czwartego zawodnika rankingu wagi ciężkiej z piątym – starcie, które może realnie przetasować kolejkę do pasa. Tymczasem w listopadzie, na UFC 334 w Nowym Jorku, o mistrzostwo w tej samej kategorii zawalczą Cyril Gane i Josh Hokit.
Gdy w programie Ariela Helwaniego zapytano Volkova o to zestawienie, nie krył irytacji. Warto przypomnieć, że to właśnie Gane pokonał Rosjanina – w walce, którą wielu okrzyknęło kontrowersyjną decyzją sędziowską.
Dana ochronił mnie od tego, od wszystkich oszustw, jakie ma za uszami Cyril. Nie wiemy, czy robi to specjalnie, ale to dzieje się w każdej walce… Może on nie potrafi walczyć czysto. (…) Wykluczył z walki prawdziwego mistrza. Później w ogóle go nie karzą i dostaje walkę o pas przeciwko „świeżakowi” w wadze ciężkiej. I nawet w tej walce bił go w tył głowy, czego nie powinien robić.
Dostało się też Gane’owi za jego wcześniejsze słowa o rzekomym braku odporności psychicznej Toma Aspinalla. Volkov odpowiedział krótko: ten sam zarzut spokojnie można postawić samemu Francuzowi.
Mogę to samo powiedzieć o nim. Widzieliśmy jego walkę z Jonem Jonesem. Poddał się już przed walką. Stosuje brudne zagrywki, wsadza rywalom palce w oczy, a potem mówi, że są słabi psychicznie. To ty oszukujesz wbrew zasadom.
Ironia pod adresem Hokita i UFC
Nie oszczędził też samej organizacji za decyzję, by to Josh Hokit dostał szansę walki o pas przed nim. Ten fragment wypowiedzi aż ociekał sarkazmem.
Będę szczery. To godne podziwu, że UFC zestawiło tę walkę. Josh Hokit – z tego co wiem – ma jakieś problemy psychiczne. Oczywiście powinien dostać szansę przede mną. (…) Inspirujące jest to, że chory psychicznie gość zawalczy o pas wagi ciężkiej. To bardzo szlachetne ze strony UFC. Popieram to.
Na razie jednak priorytet jest jeden – starcie z Kuniewem w Abu Zabi. Czy słowa wypowiedziane pod adresem Gane’a i UFC odbiją się później echem w walce o kolejkę do pasa? To pokaże dopiero czas.