„Marzę o piątym występie na igrzyskach olimpijskich” — Kevin Durant nie zostawia wątpliwości co do swoich planów na najbliższe lata. Gwiazdor NBA chce wystąpić w Los Angeles w 2028 roku, czyli tam, gdzie igrzyska wrócą do Stanów Zjednoczonych.
Dla Duranta olimpijskie zmagania to coś więcej niż kolejny turniej wrzucony w kalendarz. Sam przyznaje, że gra pod flagą reprezentacji zmieniła jego spojrzenie nie tylko na koszykówkę, ale i na życie poza boiskiem.
A plany sięgają naprawdę daleko — pod koniec września koszykarz skończy dopiero 38 lat. Wystarczy to zestawić, żeby zobaczyć, jak długoterminowo Durant patrzy na swoją karierę i ile wiary pokłada we własnej formie.
Cztery złota i apetyt na piąte
Olimpijski bilans Duranta robi wrażenie. Złoto zdobywał w 2012, 2016, 2021 i 2024 roku. Los Angeles 2028 byłoby więc jego piątym startem i szansą na kolejne trofeum w kolekcji, która już teraz stawia go wśród najbardziej utytułowanych koszykarzy w historii USA.
Równolegle Durant goni rekordy samej ligi NBA. Ma na koncie 32 597 punktów w karierze. Kolejny punkt odniesienia to legenda Los Angeles Lakers, Kobe Bryant, który zakończył karierę z dorobkiem 33 643 punktów. Wyprzedzenie Bryanta na liście najlepszych strzelców w historii ligi — to teraz jeden z głównych celów gwiazdora.