Skąd 200 tysięcy nowych obserwujących na Instagramie i 250 tysięcy dolarów bonusów w niecały rok?
Wszystko zaczęło się 16 września 2025 roku, gdy Baraniewski wystąpił w programie Contender Series. Polak nie zostawił złudzeń — rywala znokautował w zaledwie 20 sekund i od razu wywalczył sobie kontrakt z UFC. W grudniu tego samego roku stanął w oktagonie UFC po raz pierwszy. Przeciwnik wylądował na deskach już w drugiej minucie starcia. Za tak efektowną wygraną przyszła nagroda finansowa — 50 tysięcy dolarów bonusu.
Dwie walki, dwa razy po 100 tysięcy
Z nowym rokiem Polak nie zwolnił. Kolejne dwa pojedynki stoczył już w 2026 roku i znów rozprawiał się z rywalami błyskawicznie. Za każdą z tych walk inkasował bonus w wysokości 100 tysięcy dolarów — dwa razy więcej niż po debiucie.
Te sukcesy przełożyły się też na popularność poza klatką. W ciągu roku liczba obserwujących profil Baraniewskiego na Instagramie wzrosła do blisko 200 tysięcy osób. 19 września Polak stanie przed nowym wyzwaniem — mając za sobą serię, która w niespełna dwanaście miesięcy zmieniła uczestnika castingowego programu w jedną z twarzy polskiego MMA w UFC.