Sześć miesięcy – tyle według wstępnych przewidywań Shaedon Sharpe spędzi poza boiskiem. Dla koszykarza Portland Trail Blazers oznacza to utratę sporej części nadchodzącego sezonu 2026/27.
23-letni Sharpe doznał poważnej kontuzji prawego kolana – zerwał łąkotkę. Do urazu doszło na jednym z niedawnych treningów przygotowawczych przed startem sezonu. To kolejny cios zdrowotny dla skrzydłowego – w poprzednich rozgrywkach opuścił on wiele spotkań przez złamanie przeciążeniowe lewej kości strzałkowej.
Sharpe gra w Portland Trail Blazers. To właśnie z tym klubem latem podpisał kontrakt Jeremy Sochan, jedyny Polak w NBA. Sam Sharpe w poprzednim sezonie pokazał, na co go stać – zdobywał średnio 20,8 punktu na mecz.
Kontuzja w cieniu nowego, dużego kontraktu
Rok temu Sharpe podpisał czteroletnie przedłużenie kontraktu z Trail Blazers warte 90 mln dolarów. Nowa umowa zaczyna obowiązywać właśnie od sezonu 2026/27, w którym zawodnik ma zarobić około 20 mln dolarów. Zamiast na parkiecie, dłuższy czas spędzi jednak na leczeniu.
Absencja Sharpe’a to poważny problem kadrowy dla Portland. Drużyna wciąż może liczyć na Ja Moranta, Jrue Holidaya i Damiana Lillarda, ale strata zawodnika zdobywającego średnio ponad 20 punktów na mecz z pewnością odbije się na możliwościach ofensywnych zespołu.