Co takiego zrobił Enes Kanter Freedom, że ochrona musiała wyprowadzić go z Wintrust Arena w Chicago w trakcie meczu WNBA? Sprawa okazuje się prosta i jednocześnie wybuchowa: doszło do ostrej wymiany zdań z Natashą Cloud tuż przy parkiecie, a całą sytuację zakończyła interwencja służb porządkowych.
Byłego zawodnika NBA wyprowadzono z hali podczas spotkania Indiana Fever z Chicago Sky właśnie po tej konfrontacji. Do spięcia doszło w newralgicznym momencie – podczas przerwy na żądanie, gdy Indiana Fever prowadziła 81:75.
Kontrowersje zaczęły się zresztą wcześniej. Jeszcze przed kłótnią Kanter Freedom pojawił się na trybunach w koszulce z wydrukowaną definicją słowa „kobieta” – i to samo w sobie ściągnęło na niego uwagę mediów i kibiców, zanim jeszcze padł pierwszy sygnał do gry.
Prowokacyjny wpis w mediach społecznościowych
Zanim doszło do wyprowadzenia z hali, Kanter Freedom zdążył jeszcze wrzucić do sieci zdjęcie zrobione spod toalety. Podpis był krótki: „Jest przerwa i muszę skorzystać z toalety… Zasady to zasady WNBA”. Ironiczny ton wpisu tylko dolał oliwy do ognia.
„Jest przerwa i muszę skorzystać z toalety… Zasady to zasady WNBA”
Sam mecz, mimo całego zamieszania na trybunach, rozstrzygnął się jednoznacznie na parkiecie. Indiana Fever rozgromiła Chicago Sky 113:90.