Islam Makhachev (29-1) w minioną niedzielę po raz pierwszy bronił pasa mistrzowskiego wagi półśredniej UFC. Naprzeciw niego stanął Ian Machado Garry (17-2) i czempionowi przyszło się solidnie napocić, zanim udało mu się wyjść z klatki zwycięsko. Ostatecznie to Makhachev opuścił oktagon z uniesioną ręką.
Kurz po walce jeszcze nie opadł, a już wiadomo, kto może czekać na Dagestańczyka jako kolejny rywal. Carlos Prates ujawnił, że podpisał nowy, ośmiowalkowy kontrakt z UFC. Od organizacji usłyszał jasny sygnał – to on jest następny w kolejce do starcia z Makhachevem.
Prates czeka na swoją szansę
Sam zawodnik nie krył zadowolenia z takiego obrotu spraw, choć od razu zastrzegł, że mistrz musi najpierw wywiązać się z innego zobowiązania. „Jestem następny w kolejce do tytułu. Ale on musi stoczyć jeszcze jedną walkę” – powiedział Prates.
Jestem następny w kolejce do tytułu. Ale on musi stoczyć jeszcze jedną walkę.
Brazylijczyk nie ukrywa przy tym, że wcale się nie spieszy z wyznaczeniem konkretnej daty starcia. Przyznał wprost – walka pod koniec roku w pełni by mu odpowiadała.