Kto jeszcze zanim Stephen Curry rozpętał w NBA szaleństwo rzutów za trzy punkty, przekonał całą ligę, że o zwycięstwie decydują tempo i przestrzeń? Odpowiedź to Mike D’Antoni, były trener Phoenix Suns i twórca filozofii „Seven Seconds or Less”.
System ten opierał się na błyskawicznym tempie gry i minimalnej liczbie sekund potrzebnych na oddanie rzutu. D’Antoni testował go jeszcze w Phoenix, gdzie pomógł Steve’owi Nashowi dwukrotnie sięgnąć po tytuł MVP. Dopiero lata później okazało się, jak dobrze ta sama koncepcja pasuje do stylu gry Jamesa Hardena.
Do Houston Rockets D’Antoni dołączył w 2016 roku i zostawił w klubie na cztery sezony. Nie krył przy tym uznania dla ówczesnego generalnego menedżera Rockets, Daryla Moreya — to on w dużej mierze spopularyzował analityczne podejście do koszykówki.
Sezon MVP i rekordowa liczba zwycięstw
Szczytem tej współpracy był sezon 2017/18. D’Antoni poprowadził Hardena do tytułu MVP ligi, a sam odebrał nagrodę Trenera Roku. Houston zamknęło rozgrywki bilansem 65-17 i zajęło pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej.
Kolejne sezony nie przyniosły już mistrzowskiego finału — Rockets zostali jednak czołową drużyną ligi. W sezonie 2018/19 zespół zaliczył bilans 53-29, ale odpadł w półfinale konferencji. Rok później historia się powtórzyła: Houston znów dotarło do półfinału konferencji, tym razem przegrywając z Los Angeles Lakers w bańce NBA rozegranej na Florydzie.
Wspólna droga D’Antoniego i Hardena nie skończyła się pierścieniem. Mimo to jej śladu w koszykówce nie da się przecenić — system, który narodził się w Phoenix, a dojrzał w Houston, na trwałe zmienił sposób, w jaki drużyny NBA myślą dziś o tempie gry i przestrzeni na parkiecie.