Ile właściwie kosztuje zwycięstwo w klatce UFC? Tresean Gore przekonał się na własnej skórze – a właściwie na własnych zębach. Amerykanin pokonał jednogłośnie na kartach sędziowskich Vicente Luque podczas gali UFC 330 w Filadelfii, ale radość z wygranej mocno ostudził ból w szczęce.
W trakcie starcia Gore oberwał latającym kolanem, które wybiło mu część dolnych zębów. Walki mimo to nie przerwał – dotrwał do samego końca, choć sam przyznał później, że trafienie musiało boleć niemiłosiernie.
„Tak, tym cholernym latającym kolanem wybił mi kilka dolnych zębów” – powiedział Gore po walce.
Zwycięstwo w wadze średniej znaczy dla Gore’a więcej niż tylko wpis w statystykach – przerwało jego serię porażek. Po starciu z Luque bilans Amerykanina wygląda już znacznie lepiej: 8 wygranych i 2 porażki.
Zęby naprawi z wypłaty
Straty w uzębieniu nie zepsuły Gore’owi humoru. Zawodnik żartował z całej sytuacji, zapowiadając, że część zarobionych na gali pieniędzy pójdzie prosto do stomatologa.
„Mogę teraz trochę seplenić, ale wracam do domu z dwiema wypłatami, więc z jednej to naprawię” – powiedział Gore, mając na myśli podstawowe wynagrodzenie oraz bonus za zwycięstwo.
Dla Gore’a wygrana w Filadelfii to nie tylko powrót na zwycięską ścieżkę. To też przypomnienie, jak bezwzględne bywa MMA. Latające kolano potrafi być efektowną bronią – tym razem okazało się efektowne i bolesne zarazem.