Ile może być warta jedna karta kolekcjonerska kupiona na chybił trafił? Czasem nawet 5 milionów dolarów – jeśli trafi się na podpis 19-letniego Coopera Flagga z Dallas Mavericks.
Karta zawiera podpis Flagga oraz oryginalną naszywkę, którą koszykarz miał na koszulce w październiku, podczas swojego pierwszego meczu w NBA. Właśnie to połączenie – autograf plus fragment gry z debiutu – sprawiło, że przedmiot błyskawicznie stał się jednym z najbardziej pożądanych na rynku kart koszykarskich.
Sam klub nie krył zainteresowania odzyskaniem karty. Dallas Mavericks zaproponowały jej właścicielowi dwa karnety premium ważne przez 32 sezony, koszulkę noszoną i podpisaną przez Flagga oraz sesję zdjęciową z zawodnikiem. To jednak nie była jedyna oferta.
Specjalistyczna firma zajmująca się handlem kartami kolekcjonerskimi poszła prościej i zaproponowała 1,5 miliona dolarów w gotówce. Fachowcy twierdzą jednak, że gdyby karta trafiła na aukcję, cena mogłaby dobić nawet do 5 milionów dolarów.
Kim jest Cooper Flagg
Flagg trafił do NBA ze słynnej uczelni Duke. W pierwszym sezonie wśród zawodowców notował w Dallas średnio 21 punktów, 6,7 zbiórki i 4,5 asysty na mecz.
3 kwietnia zdobył 51 punktów w starciu z Orlando Magic. Miał wtedy 19 lat i 103 dni – i tym samym został najmłodszym graczem w historii NBA, który jako nastolatek przekroczył barierę 50 punktów w jednym meczu.
Te liczby tłumaczą, dlaczego zwykły kawałek kartonu z jego podpisem wyceniany jest dziś na miliony dolarów.