„Makhachev już w najbliższą sobotę stanie do pierwszej obrony pasa w kategorii półśredniej” – tak zapowiadana jest jedna z głównych walk najbliższej gali UFC. Dagestańczyk podczas UFC 330 w Pensylwanii zmierzy się z Ianem Machado Garrym.
Makhachev ma 34 lata i od dawna jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci organizacji. Do wyższej kategorii wagowej przeniósł się po czwartej obronie pasa w limicie lekkim. Nowy rozdział kariery zaczął się spektakularnie – w listopadzie ubiegłego roku, podczas UFC 322 w Madison Square Garden w Nowym Jorku, stanął do walki o drugi mistrzowski pas. Pokonał wtedy Jacka Della Maddalenę jednogłośną decyzją sędziów, wygrywając wszystkie trzy karty 50-45. „Makhachev wygrał pewną jednogłośną decyzją sędziów (50-45×3)” – podsumowano tamten wieczór.
Zanim jednak przyszedł czas na przygotowania do kolejnej obrony pasa, Makhachev znalazł chwilę na coś zupełnie innego niż trening na macie. Wolny czas spędzał na wędkowaniu w New Jersey. Podczas jednej z takich wypraw złowił rekina – towarzyszący mu znajomi z początku byli przekonani, że na haczyku wisi ogromna płaszczka. Zwierzę ostatecznie uwolniono i wróciło do oceanu.
Kim jest Ian Machado Garry?
Rywal Makhacheva zapracował na szansę mistrzowską dwoma zwycięstwami z rzędu. Najpierw pokonał na punkty Carlosa Pratesa, a potem ograł byłego mistrza kategorii, Belala Muhammada. Jedyną porażkę w karierze zaliczył w 2024 roku, przegrywając ze Shavkatem Rakhmonovem.
Przed walką w Pensylwanii rozmowy o Makhachevie nie kręciły się wyłącznie wokół klatki. Dagestańczyk wyznał, że Turki Alalshikh złożył mu ofertę pojedynku bokserskiego w ramach Zuffa Boxing. Na razie jednak wszystkie oczy skierowane są na sobotni wieczór i pytanie, czy mistrz obroni pas również w drugiej kategorii wagowej.