Paddy Pimblett ogłosił, że wygrał aukcję, wrzucił zdjęcie ze stolikiem Ilii Topurii i – zdawałoby się – zamknął temat. Pewna fanka gruzińskiego zawodnika uważa jednak, że Anglik po prostu skłamał. Całą sprawę poprzedza jedna z najbardziej dramatycznych nocy w historii UFC.
Gala UFC 250 Freedom odbyła się w Białym Domu w Waszyngtonie. Główną walką wieczoru było starcie Ilii Topurii z Justinem Gaethjem – pierwsza obrona mistrzowskiego pasa Gruzina w kategorii lekkiej (do 70 kg). Zanim doszło do ostatniej rundy, brat Topurii poinformował sędziego o rezygnacji z kontynuowania walki. Tytuł mistrza dywizji lekkiej UFC trafił do Justina Gaethje. Chwilę wcześniej wyczerpany Topuria siedział w narożniku na charakterystycznym czerwonym stoliku.
Ten właśnie mebel błyskawicznie stał się obiektem pożądania. Stolik trafił na aukcję, a Pimblett publicznie oznajmił, że go wygrał – za około 14 tysięcy dolarów – i opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z nabytkiem.
„Kupiłam go celowo”
Wersję Pimblett zakwestionowała fanka Topurii. Zarzuciła mu kłamstwo, a jako dowód zamieściła nagranie z wiadomością od oficjalnego sklepu UFC oraz potwierdzeniem transakcji. W chwili publikacji stolik nie dotarł jeszcze do nabywczyni.
„Big Ilia fan. I purchased it on purpose so Paddy or anybody else couldn’t buy it and use it against him, but here we are.”
Motywacja była więc prosta: nie pamiątka, lecz blokada. Kobieta chciała uniemożliwić Pimblett – lub komukolwiek innemu – wykorzystanie stolika jako rekwizytu do drwin z Topurii. Informację o całej sprawie opublikował 21 lipca 2026 roku na platformie X profil Happy Punch.
Ani UFC, ani sam Pimblett nie odnieśli się dotąd publicznie do tych zarzutów. Sprawa pozostaje otwarta.