Dwie spółki stojące za programem silnikowym Red Bulla zamknęły 2025 rok z łącznym budżetem w wysokości 272 mln funtów. To ostatnie sprawozdanie, w którym analitycy musieli rozdzielać wyniki między dwa podmioty – od 2026 roku w strukturze zostanie już tylko jedna istotna spółka.
Ta konstrukcja ma swoją historię. Zaczęła się na początku 2021 roku, gdy koncern Red Bull postanowił uruchomić własny program silnikowy w Formule 1. Plan był na starcie prostszy – przejęcie od sezonu 2022 obsługi silników dostarczanych przez Hondę. Właśnie pod tym kątem w lutym 2021 roku powołano spółkę Red Bull Powertrains Limited, której jedynym właścicielem jest koncern Red Bull GmbH. Rok później, w maju 2022 roku, dołączył drugi podmiot – Red Bull Powertrains 2026 Limited, odpowiedzialny za prace rozwojowe nad własnymi jednostkami napędowymi na nadchodzący sezon regulaminowy. Obie spółki są w 100% własnością Red Bull GmbH, choć formalnie nie łączą ich żadne powiązania udziałowe. Z końcem 2025 roku spółka obsługująca silniki Hondy została wygaszona.
Siedziba Red Bull Powertrains znajduje się w Milton Keynes, tuż przy fabryce zespołu F1 Red Bulla – przeprowadzka nastąpiła w maju 2022 roku. Pierwotnie komponenty hybrydowe dla tej fabryki miało dostarczać Porsche, ale finalnie prace nad nimi prowadzone są bezpośrednio na miejscu. Od lutego 2023 roku strategicznym partnerem projektu jest amerykański Ford, a jednostki napędowe używane od 2026 roku będą nosić nazwę „Red Bull Ford Powertrains”. Ford wspiera rozwój komponentów elektrycznych i samego silnika spalinowego, część elementów wytwarzając we własnych drukarkach 3D. Nie ujawniono jednak, jakie środki finansowe amerykański koncern przeznacza na ten projekt.
Red Bull Powertrains 2026 – rosnące koszty, spadający zysk
Spółka odpowiedzialna za silnik na 2026 rok odnotowała w 2025 roku przychody w wysokości 153 mln funtów, wobec 139,9 mln funtów rok wcześniej. Koszty podstawowej działalności rosły jednak dużo szybciej – z 103,3 mln do 128,5 mln funtów. Efekt widać w zysku netto: w 2025 roku wyniósł on 5,4 mln funtów, czyli niemal trzykrotnie mniej niż 14 mln funtów wypracowanych w 2024 roku. Wydatki na badania i rozwój pozostały na podobnym poziomie – 82,1 mln funtów w 2025 roku wobec 85,5 mln funtów rok wcześniej.
Przybyło natomiast ludzi. Średnio-miesięczne zatrudnienie wzrosło z 565 do 611 osób. W 2025 roku 417 osób pracowało przy badaniach i rozwoju, 120 w produkcji, a 74 w administracji. Łączne wydatki na pensje poszły w górę z 48,8 mln do 56,7 mln funtów. Spółką zarządzali dwaj dyrektorzy – Laurent Mekies i Alistair Rew – którzy razem zarobili 215 000 funtów. Lepiej opłacany z nich otrzymał 200 000 funtów, drugi 15 000 funtów. Rew to wieloletni dyrektor finansowy spółek Red Bulla, zasiadający w zarządzie każdej z nich.
Red Bull Powertrains – ostatni rok obsługi silników Hondy
Spółka zajmująca się dotąd obsługą jednostek Hondy zanotowała w 2025 roku 119,8 mln funtów przychodów wobec 136,9 mln funtów rok wcześniej. Koszty podstawowej działalności spadły z 132,8 mln do 120,6 mln funtów, co przełożyło się na wynik finansowy – 0,7 mln funtów zysku w 2025 roku, po stracie 1,8 mln funtów rok wcześniej. Na badania i rozwój spółka nie wydała nic, bo jej zadaniem była tylko obsługa dostarczanych silników.
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy jednak zatrudnienia. Średnio-miesięczna liczba pracowników spadła w 2025 roku do zaledwie 8 osób, wszystkich zajmujących się produkcją – rok wcześniej było ich 44, a w 2022 roku, na starcie projektu, aż 435. Łączne wydatki na pensje stopniały z 4 mln funtów do 0,9 mln funtów. Dyrektorzy spółki nie otrzymali w 2025 roku żadnej pensji z tego podmiotu. Własność intelektualna związana z silnikami Hondy nigdy do tej spółki nie trafiła – jej zasoby przeniesiono do podmiotu odpowiedzialnego za własne jednostki Red Bulla na 2026 rok.
Obok Red Bulla jedyną inną spółką silnikową F1 działającą w Wielkiej Brytanii jest podmiot należący do Mercedesa.