Kto przerwie serię bez wygranej, a kto nagle wypadnie z czołówki tabeli? W piątek i sobotę rozegrano 11. kolejkę Fogo Futsal Ekstraklasy, po której ekipy czeka dłuższa przerwa związana z eliminacyjnymi meczami reprezentacji Polski. Zanim futsal zrobi sobie urlop, na parkietach działo się sporo – od przełamania Legii Warszawa po pogrom w Bielsku-Białej.
Legia Warszawa wygrała z BSF ABJ Bochnia 2:0. To zwycięstwo miało szczególną wagę, bo wcześniej stołeczny zespół przeszedł serię spotkań bez triumfu. Warszawianie strzelili oba gole w końcówce starcia – na listę strzelców wpisali się Daniel Gallego w 19. minucie i Serhij Małyszko w 26.. Do przerwy Legia prowadziła 1:0. Dla Bochni był to z kolei odwrót od formy: w poprzedniej serii gier zespół zgarnął komplet punktów, tym razem wyjechał z Warszawy bez niczego.
W Poznaniu padła niespodzianka. Wiara Lecha przegrała u siebie z GI Malepszy Leszno 0:2, a ta porażka zatrzymała serię zwycięstw poznaniaków. Do przerwy na tablicy świecił bezlitosny remis 0:0. Druga połowa rozstrzygnęła wszystko – Miłosz Nowakowski trafił w 37. minucie, Kaka dobił wynik w 40. Dzięki temu triumfowi GI Malepszy Leszno zameldował się w czołowej ósemce tabeli.
Rekord rozbija Katowice, AZS poza play-off
Najbardziej jednostronne widowisko kolejki rozegrano w Bielsku-Białej. Rekord Bielsko-Biała rozbił AZS UŚ Katowice 10:1, notując szóstą wygraną z rzędu. Już pierwsza połowa dawała przedsmak tego, co nadejdzie – 3:1 dla gospodarzy. W drugiej odsłonie Rekord dodał gazu: strzelcami byli Silverio Deguchi (3′), Paweł Budniak (11′), Gabriel Shiga (18′, 30′, 31′), Michał Marek (28′, 40′), Romulo Pereira (35′), Mikołaj Zastawnik (36′) i Kacper Pawlus (39′). Dla katowickiego zespołu honorowego gola zdobył Artur Popławski już w 7. minucie, ale to nie wystarczyło nawet na ratowanie twarzy. Po tej porażce AZS UŚ Katowice wypadł ze strefy play-off.