Osłabiona kadrowo Unia Oświęcim stała przed jednym z najmocniejszych składów ligi. Jak sobie z nim poradziła? Odpowiedzią była dwójka Michała Kusaka – 22-letni napastnik poprowadził swój zespół do zwycięstwa 6:4 nad ECZD Zagłębiem Sosnowiec.
Oświęcimianie wchodzili w ten mecz po dwóch bolesnych porażkach – z GKS-em Tychy i GKS-em Katowice. W dodatku brakowało im kilku zawodników z powodu absencji kadrowych, co jeszcze bardziej komplikowało sytuację przed starciem z mocnym rywalem.
Dla gospodarzy początek meczu wyglądał jak ze snu. Już w 15. sekundzie wynik otworzył Jakub Lewandowski, a chwilę później prowadzenie podwyższył Kusak. Zagłębie złapało kontakt w wyniku, ale Unia odpowiedziała szybko – trafił Matt Wilkins. Potem przyszła seria goli: Lukash Matthews, Otto Nieminen i drugie trafienie Kusaka – po nich Unia prowadziła już 6:2. Sosnowiczanie w końcówce wykorzystali błędy gospodarzy i zmniejszyli rozmiary porażki do 4:6.
Dla Kusaka te dwa gole miały wyjątkowy wymiar – był to jego pierwszy seniorski dublet w karierze. „Indywidualnie był to mój najlepszy mecz. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej” – powiedział napastnik po spotkaniu.
„Wiedzieliśmy, że przyjeżdża do nas bardzo mocna drużyna, z jednym z najlepszych składów w lidze”
Kusak podkreślił, jak ważny był szybki gol na start meczu. „Od razu dostaliśmy skrzydeł, pomogło nam to, poczuliśmy emocje i po prostu lepiej się grało” – mówił. Przyznał też, że po porażce w Katowicach w szatni nie brakowało trudnych rozmów. „Na pewno powiedzieliśmy sobie parę słów po meczu w Katowicach” – wspominał. Jak dodał, zespół doszedł do wniosku, że musi zupełnie zmienić podejście, jeśli chce liczyć się w Pucharze.
Problemy kadrowe nie odpuszczają
Mimo wysokiego prowadzenia Kusak nie krył, że końcówka meczu pozostawiła pewien niesmak. Zwrócił uwagę, że przy takiej przewadze zespół nie może pozwalać rywalowi na gry w przewagach ani łatwe gole. Swoją lepszą formę napastnik wiąże z większą liczbą minut na lodzie. „Jeżeli mam więcej minut na lodzie, lepiej się czuję, jestem w odpowiednim tempie i mogę pokazać więcej” – zaznaczył.
Trener Markus Juurikkala od początku sezonu musi radzić sobie z problemami kadrowymi i kontuzjami w drużynie. Kusak wymienił konkretne nazwiska kolegów, których zabrakło w ostatnim czasie. „Wypadł Adrian, Damian, teraz nie było Jimiego, więc te braki są odczuwalne” – powiedział, tłumacząc, z jakimi wyzwaniami musi radzić sobie sztab szkoleniowy przy ustalaniu składu.