„Zrzekłbym się pasa wagi piórkowej i zawalczył z Armanem o mistrzostwo” — tak mistrz wagi piórkowej UFC Alexander Volkanovski opisał plan, który może przebudować całą lekką dywizję organizacji.
Australijczyk mówił o tym w rozmowie z Arielem Helwanim, zaraz po tym, jak po raz kolejny obronił tytuł. W ostatniej walce Volkanovski zmierzył się z niepokonanym wcześniej Movsarem Evloevem na gali UFC 333, która odbyła się 24 października 2026 roku w Abu Zabi. Evloev przed tym starciem nie znał smaku porażki w zawodowej karierze.
Kto dyktuje warunki, było jasne już po kilku minutach. Australijczyk od początku stawiał na stójkę, atakując rywala między innymi mocnymi kopnięciami na nogi i prawymi sierpowymi. Evloev próbował przenosić walkę do parteru — bez skutku. W drugiej rundzie Volkanovski trafił mocnym prawym ciosem, po którym ruszył na przeciwnika z serią kolejnych uderzeń. Sędzia przerwał pojedynek na sekundę przed końcem rundy.
Zwycięstwo przez techniczny nokaut dało Volkanovskiemu obronę pasa mistrzowskiego w wadze piórkowej UFC i zadało Evloevowi pierwszą porażkę w zawodowej karierze. Tym samym Australijczyk ustanowił rekord największej liczby zwycięstw w walkach o mistrzostwo tej kategorii wagowej.
Trzecia próba w innej kategorii
Mając za sobą kolejną udaną obronę, Volkanovski nie mówi jednak o kolejnym rywalu w wadze piórkowej. Zdradził, że chce po raz trzeci spróbować zdobyć mistrzowski tytuł UFC w drugiej kategorii wagowej — tym razem w wadze lekkiej, gdzie panuje aktualny mistrz Justin Gaethje.
Co do docelowego przeciwnika, Volkanovski nie ma wątpliwości. Jego zdaniem to Arman Tsarukyan zasługuje na taką walkę najbardziej spośród wszystkich pretendentów. Przypomniał przy tym, że Paddy Pimblett i Ilia Topuria niedawno walczyli o tytuł, co komplikuje układ kolejki do pasa.
„Oni mogliby zmierzyć się ze sobą, a ja w tym samym czasie walczyłbym z Armanem” — zaproponował Volkanovski.
Według tej koncepcji zwycięzca jednego pojedynku spotkałby się później ze zwycięzcą drugiego, co pozwoliłoby rozstrzygnąć, kto naprawdę zasługuje na pas wagi lekkiej. Sam Volkanovski nie kryje, że bardziej pociąga go właśnie ten scenariusz niż starcie z obecnym mistrzem. „Zaczynam być bardziej podekscytowany tym pomysłem niż walką z Gaethjem” — przyznał Australijczyk.