Październik 2026 roku. Johnny Walker brutalnie znokautował Micka Parkina – udany debiut w kategorii ciężkiej po przegranej z Dominickiem Reyesem. Na kolejne wyzwanie Brazylijczyk nie będzie musiał długo czekać. 7 listopada w Meta APEX zmierzy się z Waldo Cortesem-Acostą.
To właśnie ci dwaj zawodnicy kategorii ciężkiej uratowali walkę wieczoru gali UFC Vegas 124. Starcie odbędzie się w limicie najwyższej dywizji UFC.
Walker szuka stabilizacji w nowej kategorii
Johnny Walker przystępuje do pojedynku z bilansem 23-10 w zawodowym MMA. W oktagonie UFC ma już za sobą 16 pojedynków, a jego karta w organizacji to 9 wygranych i 7 porażek. Forma Brazylijczyka wygląda ostatnio lepiej niż kiedyś – w trzech ostatnich starciach zapisał na swoim koncie dwie wygrane. Nokaut nad Parkinem był efektowny, ale miał też wymiar symboliczny: otworzył Walkerowi nowy rozdział kariery w kategorii ciężkiej.
Po drugiej stronie klatki stanie Waldo Cortes-Acosta, zawodnik z bilansem 17-4 w MMA. W UFC stoczył już 14 walk, z czego wygrał 10. To nie przypadkowy rywal – Dominikańczyk zajmuje obecnie 6. miejsce w rankingu kategorii ciężkiej UFC. Ostatnio jednak seria mu się nie układa: przegrał dwie walki z rzędu, a lepsi od niego okazali się Alexander Volkov oraz Curtis Blaydes.
Dla Cortesa-Acosty starcie z Walkerem jest więc szansą na przerwanie niekorzystnej passy – i to przeciwko zawodnikowi, który sam wciąż uczy się topowej kategorii ciężkiej. 7 listopada w Las Vegas okaże się, kto z tego zestawienia wyjdzie bliżej górnej części rankingu.