Co grozi zawodnikowi MMA, gdy sąd udowodni mu paserstwo luksusowych aut, zlecenie podpaleń i naruszenie nietykalności policjanta? Odpowiedź przyszła w środę, 8 lipca 2026 roku — tego dnia Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach ogłosił wyrok w sprawie Mameda Ch.
Sąd wymierzył zawodnikowi łączną karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 280 tysięcy złotych, wyliczoną jako 400 stawek dziennych po 700 zł każda. Wyrok nie jest prawomocny.
Skradzione BMW, Porsche i podpalenia w Rybniku
Mamed Ch. stanął przed sądem oskarżony m.in. o nabywanie samochodów pochodzących z przestępstw, zlecenie zniszczenia mienia oraz naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji. Sąd przypisał mu nabycie lub usiłowanie nabycia skradzionych pojazdów — zarówno w Polsce, jak i w Czechach — w tym BMW M6 GT, Porsche Panamera oraz BMW 750 X-drive. Czyny te miały mieć miejsce w latach 2016–2017.
Za paserstwo sąd orzekł dwie odrębne kary: rok i dwa miesiące pozbawienia wolności wraz z grzywną 140 tys. zł, a za kolejne przypadki — rok więzienia i 105 tys. zł grzywny.
Osobny wątek wyroku dotyczy Rybnika. W kwietniu 2017 roku Mamed Ch. miał kierować akcją zniszczenia dwóch samochodów — podpalenia BMW i Volkswagena Polo należących do pokrzywdzonych. Za zlecenie tego czynu sąd orzekł sześć miesięcy pozbawienia wolności. Właściciel spalonego pojazdu Krzysztof B. ma otrzymać 30 tys. zł odszkodowania, natomiast Andrzej P. — 25 tys. zł.
Do kolejnego incydentu doszło w październiku 2018 roku w Olsztynie — Mamed Ch. naruszył tam nietykalność funkcjonariusza policji podczas czynności związanych z zatrzymaniem innej osoby. Za ten czyn sąd orzekł grzywnę 70 tys. zł, za znieważenie policjantów — kolejne 35 tys. zł, a pokrzywdzonemu funkcjonariuszowi zasądzono 2 tys. zł zadośćuczynienia.
Sąd uniewinnił Mameda Ch. od zarzutu posiadania broni palnej bez zezwolenia.
Sprawa zaczęła się na Słowacji
Korzenie postępowania sięgają Słowacji i 2017 roku — tam śledczy po raz pierwszy natrafili na trop całego procederu. Rok później sprawa trafiła do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, który skierował akt oskarżenia przeciwko Mamedowi Ch. i 17 innym osobom. W całej sprawie zarzuty przedstawiono łącznie 24 osobom, a prokuratura zarzucała oskarżonym popełnienie 140 czynów.
Wśród zarzutów znalazły się m.in. puszczanie w obieg falsyfikatów banknotów euro na Słowacji oraz paserstwo luksusowych samochodów skradzionych za granicą. Kluczową rolę w procederze miał odgrywać Jakub Ś., pośredniczący w sprzedaży aut z kradzieży — podczas przeszukań u niego zabezpieczono znaczną ilość podrobionych banknotów. Organom ścigania udało się odzyskać osiem skradzionych pojazdów o łącznej wartości około 1,2 mln zł.
Część spośród 24 oskarżonych przyznała się do winy i złożyła wnioski o skazanie bez przeprowadzania rozprawy. Jako pierwsze o wyroku poinformowało RMF FM.