„Nie widzę jakichś starć z wiekowo zbliżonymi rywalami do Mameda” – powiedział Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, w rozmowie z Arturem Mazurem w programie Klatka po Klatce. Padło to przy okazji pytania o przyszłość 46-letniego Mameda Chalidowa, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego MMA.
W ostatniej walce Chalidow zmierzył się z Pawłem Pawlakiem o pas mistrzowski wagi średniej KSW. Wygranej nie było. Mimo to zawodnik nie zamierza kończyć kariery bez walki.
Rysiewski potwierdził, że organizacja pracuje nad kolejnym pojedynkiem dla Chalidowa. Zaznaczył jednak, że znalezienie odpowiedniego przeciwnika to nie jest prosta sprawa – po prostu brakuje rywali w podobnym wieku. „Wiem, że Mamed nie chce walczyć o pietruszkę z byle kim” – dodał dyrektor sportowy KSW.
Jak podkreślił Rysiewski, zależy mu, by ostatnie starcia Chalidowa miały realny ciężar gatunkowy. „Chciałbym, że ta jedna, dwie walki, które Mamed jeszcze stoczy, były o coś, miały jakiś sens” – powiedział. Innymi słowy: w KSW mówi się najwyżej o dwóch kolejnych starciach weterana, nie o całej serii.
Chalidow nie zamierza się poddać
Sam zawodnik nie krył determinacji po porażce z Pawlakiem. Na swoich profilach w mediach społecznościowych napisał: „Po upadku motywacja wzrasta od 1000%!!! Kochani, jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa”. Wpis szybko obiegł środowisko kibiców MMA, którzy od lat śledzą karierę Czeczena.
Chalidow rywalizuje zawodowo od 2004 roku. Przez ten czas stoczył 49 pojedynków, 38 wygrał. Na koncie ma tytuły mistrza wagi średniej i półciężkiej KSW. Po dwudziestu latach na szczycie czeka teraz na to, co organizacja przygotuje mu jako kolejne – być może już ostatnie – wyzwanie.