Czy Mariusz Pudzianowski, były mistrz świata strongmanów, jeszcze kiedyś wejdzie do klatki czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA? Sam zawodnik, od niedawna wolny po rozstaniu z KSW, nie mówi „nie”.
Pudzianowski udostępnił artykuł opisujący pomysł sprowadzenia go do Oktagonu i dorzucił do niego własny komentarz. Jedno zaznaczył wyraźnie: o sportowej emeryturze nie ma mowy. Trenuje regularnie, a mata i sala pozostają stałym punktem jego dnia. Konkretnego terminu powrotu nie podał. Nie zdradził też, w barwach jakiej organizacji miałby ponownie zawalczyć.
Novotný zdradza marzenie
Temat sprowadzenia Polaka do Oktagonu podjął Ondrej Novotný, współzałożyciel organizacji. Przyznał bez owijania w bawełnę, że ściągnięcie Pudzianowskiego to jedno z jego dawnych marzeń. Nie skończyło się na ogólnikach — Novotný wskazał konkretnego rywala, z którym chciałby zestawić Polaka: Karlosa Vémolę.
Vémola to były zawodnik UFC, przez lata jedna z twarzy Oktagonu. Jak twierdzi Novotný, sam Czech od dawna chciałby się zmierzyć z Pudzianowskim. Zestawienie dwóch rozpoznawalnych nazwisk — polskiego siłacza i czeskiej gwiazdy MMA — brzmi jak gotowy scenariusz na galę. Na razie jednak to wciąż tylko deklaracje.
Żadna ze stron nie potwierdziła, że rozmowy wyszły poza etap pomysłu. Pudzianowski plotkom nie zaprzeczył, a jednocześnie nie zdradził żadnych szczegółów — i to właśnie podgrzało atmosferę wokół całej sprawy.