4 września, podczas walki na gali GROMDA 26, kciuk przeciwnika trafił Daniela Gładysza prosto w oko. „W wyniku nieintencjonalnego faulu mojego przeciwnika, zostałem uderzony kciukiem prosto w oko” – opisał później sam zawodnik. Z ringu trafił prosto do szpitala. Walka o zwycięstwo zamieniła się w walkę o zdrowie.
Na gali GROMDA 26 Gładysz przegrał błyskawicznie z Pawłem Wróblewskim. To właśnie w trakcie tego starcia doszło do nieszczęśliwego wypadku – tak sam zawodnik nazwał później to zdarzenie. Po zakończeniu walki 30-letni zawodnik trafił na Oddział Okulistyczny Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, gdzie przebywał od 4 do 15 września 2026 roku.
Lista diagnoz jest długa
Karta Informacyjna Leczenia Szpitalnego nie pozostawia wątpliwości co do powagi urazu. Jako rozpoznanie główne lekarze wpisali erozję rogówki, wylew krwi do komory przedniej (hyphaema) oraz jaskrę wtórną powstałą w wyniku urazu tępego kciukiem – oznaczoną kodem H05.2. Do tego dodatkowe kody: stłuczenie gałki ocznej i tkanek oczodołu (S05.1), następstwa innych wypadków (Y86), wylew krwi do komory przedniej oka (H21.0), zmiany w błonach rogówki (H18.5) oraz jaskra wtórna w innych chorobach oka (H40.5).
Z MMA Gładysz związany jest od wielu lat. Zawodowo zadebiutował w 2012 roku, walczył w organizacji PLMMA Mirosława Oknińskiego, mierzył się też z Brytyjczykiem Bradem Donovanem. Żadnej z zawodowych walk w MMA jednak nie wygrał. Na gołe pięści zadebiutował na gali GROMDA 18: Królowie Ulicy w 2024 roku – przegrał tam z Kamilem Janikiem po 1 minucie i 42 sekundach starcia.
Teraz liczy się jednak coś innego niż wynik sportowy. Na portalu pomagam.pl powstała zbiórka, której celem jest pomoc zawodnikowi w odzyskaniu widzenia w prawym oku. Organizatorzy chcą zebrać 20 tysięcy złotych – w ciągu jedenastu dni na konto wpłynęło już przeszło 11 tysięcy. Pieniądze mają pokryć prywatne konsultacje u okulistów specjalizujących się w urazach rogówki i jaskrze, zaawansowane badania diagnostyczne takie jak OCT czy perymetria, leki przyspieszające gojenie, a w razie potrzeby także operację i rehabilitację.