„Arman Tsarukyan to czołowy zawodnik kategorii lekkiej UFC” — i tej nocy znów pokazał, że na macie nie znają litości. Na gali RAF 14 Ormianin pokonał Dillona Danisa w pojedynku zapaśniczym, a chwilę przed końcem starcia dołożył do zwycięstwa gest, o którym mówiło się głośniej niż o samej walce — podeptał leżącego już rywala.
Nie był to przypadek ani moment nieuwagi. Tsarukyan, który na gali RAF kolejny raz stawał w barwach swojej ojczyzny jako Ormianin, postawił na symboliczne upokorzenie Danisa tuż przed gongiem kończącym walkę. Kibice śledzący jego karierę wiedzą jednak, że taka pewność siebie u 28-letniego zawodnika to nic nowego.
Bilans Tsarukyana w MMA to obecnie 24 wygrane i 3 porażki. Starcie z Danisem na macie RAF to kolejny triumf w formule, w której Ormianin przegrywa rzadko — w rywalizacji zapaśniczej pod szyldem RAF udało się go pokonać tylko jednemu zawodnikowi, Colby’emu Covingtonowi.
Passa w oktagonie trwa
Dobra forma Tsarukyana nie kończy się na macie. W oktagonie UFC Ormianin ma już na koncie szóstą wygraną z rzędu, a ostatnią z nich zapieczętował nokautem Mauricio Ruffy’ego. To seria, która stawia go w gronie najgroźniejszych zawodników dywizji do 70 kilogramów. Jedynymi, którzy zdołali go pokonać w klatce UFC, pozostają Mateusz Gamrot i Islam Makhachev — dwa nazwiska, które same mówią o poziomie, na jakim Tsarukyan funkcjonuje od lat.
Pas mistrzowski kategorii lekkiej UFC należy obecnie do Justina Gaethje. Patrząc na passę Tsarukyana i jego przewagę na macie RAF, pytanie o to, kiedy dojdzie do walki o mistrzowski pas, brzmi dziś bardziej na miejscu niż kiedykolwiek.