Czy mistrz KSW musi przechodzić przez Dana White’s Contender Series, żeby trafić do UFC? Patryk Kaczmarczyk nie ma tu żadnych wątpliwości. W jego przypadku odpowiedź brzmi: nie.
Aktualny mistrz promocji w kategorii piórkowej do 66 kilogramów usiadł do rozmowy z Mariuszem Olkiewiczem w kanale InTheCage. Gdy padło pytanie o ewentualny udział w programie, który dla wielu zawodników jest bramą do największej organizacji MMA na świecie, odpowiedział bez wahania.
Ja bym nie poszedł do Contendera.
Dla Kaczmarczyka taki krok nie byłby awansem, a wręcz odwrotnie. Jako posiadacz pasa mistrzowskiego KSW uznaje, że występ w Contender Series oznaczałby obniżenie jego sportowej wartości.
wydaje mi się, że dla mnie to by była taka degradacja ciężka, jakbym do Contendera poszedł
Plan: wygrać wszystko w KSW i czekać na dobrą ofertę
Polak postawił na inną strategię. Chce dokończyć obowiązujący kontrakt z KSW — a seria zwycięstw w pozostałych walkach, jak wierzy, sama otworzy mu drzwi do UFC na korzystnych warunkach.
Ja myślę, że mam drogę z moim stylem walki, jakbym skończył kontrakt z KSW teraz, wygrywając wszystkie walki, to mam prostą drogę na UFC i raczej nie będę miał problemów, żeby dostać od nich dobrą ofertę
Na razie liczą się kolejne obrony mistrzowskiego pasa w piórkówce. Kaczmarczyk nie wyklucza przy tym dalszego rozbudowywania swojego CV w polskiej organizacji — myśli o drugim tytule, w kategorii lekkiej, gdzie limit wagowy wynosi 70 kilogramów.
Zawodnik reprezentujący Polskę nie kryje też zadowolenia z obecnych warunków współpracy z KSW. To ważny element całej układanki — przy niekorzystnej umowie kalkulacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Co istotne, kontrakt nie zawiera zapisów, które po jego zakończeniu utrudniałyby mistrzowi zmianę pracodawcy. Furtka do negocjacji z UFC zostaje więc otwarta — Kaczmarczyk sam zdecyduje, kiedy przez nią przejść.