Miał być pojedynek z niepokonanym Adamem Masaevem, 10 października w Rzeszowie. Ostatecznie Adrian Bartosiński szykuje się do zupełnie innej obrony pasa mistrzowskiego wagi półśredniej KSW. Powód? Kontuzja ręki, która wyeliminowała Masaeva z karty walk.
Nowym rywalem Bartosińskiego będzie Tymoteusz Łopaczyk. Do walki dojdzie 21 listopada podczas gali KSW 123 w Szczecinie. Zmiana przeciwnika tuż przed planowanym terminem to spore zamieszanie organizacyjne — mistrz jednak nie zwalnia tempa przygotowań.
Przy okazji przygotowań do walki Bartosiński znalazł chwilę, by opowiedzieć o swojej innej pasji, czyli streamingu. Zrobił to podczas występu w „Korneta Podcast”. Zawodnik regularnie gra w Counter-Strike’a i transmituje swoje rozgrywki na streamie. Jak sam przyznaje, gdyby w pełni zaangażował się w rozwijanie tej działalności, w ciągu kilku miesięcy mógłby stać się poważnym streamerem.
Zanim rozwinął kanał na YouTube, Bartosiński budował swoją obecność w sieci inaczej. Publikował wpisy i memy głównie na Twitterze, dziś znanym jako X.
Idol z czasów nastoletnich
Najciekawszy wątek podcastu dotyczył jednak nie teraźniejszości, a przeszłości. Jako nastolatek Bartosiński oglądał Jarosława „PashaBiceps” Jarząbkowskiego — jednego z najpopularniejszych polskich graczy w historii Counter-Strike’a. Z czasem fanowska fascynacja przerodziła się w coś więcej. Bartosiński i Jarząbkowski spotkali się między innymi podczas obozu dla graczy, nagrywali też wspólne materiały z gier.
Sam Jarząbkowski dawno przestał być tylko postacią ze świata e-sportu. Miał otrzymać propozycję walki z Mariuszem Pudzianowskim na gali FAME i zareagować na ten pomysł pozytywnie. Na razie to wciąż tylko koncepcja — walka nie została jeszcze oficjalnie zakontraktowana. Gdyby jednak doszło do niej naprawdę, dawny idol Bartosińskiego z czasów nastoletnich mógłby sam trafić na afisz freak fightowej gali, o której teraz rozmawia się w środowisku MMA.