Grudzień. KSW pracuje nad angażem Jarosława Jarząbkowskiego, znanego lepiej jako PashaBiceps. I pada propozycja rywala – nie byle jakiego. „No bardzo doświadczonego byłego mistrza KSW chcieliśmy mu dać. Krzysztofa Kułaka. Wjechałby amfibią” – zdradził Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, odpowiadając na pytanie Żurnalisty o potencjalną walkę Jarząbkowskiego w tej organizacji.
Do starcia jednak nie doszło. „Nie wiem czy w ogóle przedstawiliśmy tą propozycję Kułakowi, ale Jarek nie był gotowy na ten termin. Nie chciał” – przyznał Rysiewski. Sam Jarząbkowski nie był gotowy na proponowany termin i odrzucił pojedynek.
Kim jest Krzysztof Kułak
To nazwisko w środowisku MMA nie jest przypadkowe. Kułak stoczył siedemnaście pojedynków w KSW, z czego dziesięć wygrał. W klatce stawał naprzeciw Michała Materli, Alexandera Gustafssona i Alexeya Oleynika. Ma 45 lat i jeszcze w poprzednim roku startował w formule grapplerskiej.
Dla PashyBicepsa byłaby to zupełnie inna liga niż to, z czym miał do czynienia dotychczas. Jarząbkowski, były reprezentant Virtus.pro w grach z serii Counter-Strike, ma na koncie dopiero dwie walki w organizacjach freak fightowych. Zadebiutował w main evencie gali High League 2, gdzie przed czasem pokonał Michała „Owcę” Owczarzaka. Ostatni pojedynek przegrał błyskawicznie – z Marcinem Dubielem.
Wcześniej było jeszcze głośniej. FAME MMA ogłosiło jego starcie z byłym mistrzem świata w boksie Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem, zaplanowane na galę na Stadionie Narodowym. Walka ostatecznie wypadła z karty, a nowego rywala dla Jarząbkowskiego nie znaleziono.
Teraz w grze pojawia się kolejne nazwisko, jeszcze głośniejsze od poprzednich – mówi się o potencjalnym starciu PashyBicepsa z Mariuszem Pudzianowskim w main evencie październikowej gali FAME MMA. Czy do tej walki faktycznie dojdzie? To pokaże czas.