„19 grudnia wracam do PFL” – takie słowa padły z ust Jana Ciepłowskiego podczas programu „Octagon Live” na Kanale Sportowym. Tak Polak ogłosił swój najbliższy start. W Lyonie czeka na niego niepokonany Mauricio Partida, dla którego będzie to zarazem debiut w amerykańskiej organizacji.
Dla Ciepłowskiego to powrót do klatki PFL po ponad roku przerwy. Ostatni raz w barwach tej organizacji walczył we wrześniu 2025 roku – w półfinale turnieju kategorii koguciej trafił na Deana Garnetta. Brytyjczyk zatrzymał tamten marsz i zadał mu pierwszą porażkę w zawodowej karierze.
Od tamtej porażki gorzki smak przegranej Polaka już nie dotyczy. Na początku 2026 roku wystąpił na gali DWM Fight Night 10, gdzie znokautował Reimisona Saraivę w ciągu około dwóch minut. Potem przyszła kolej na King’s Arena 4 w Łodzi – tam rozprawił się z Deiby’m Tachonem, kończąc walkę po około czterech minutach. To jedenaste zawodowe zwycięstwo w karierze Ciepłowskiego.
Kim jest Mauricio Partida?
Rywal czekający na Polaka w Lyonie to 28-letni Wenezuelczyk Mauricio Partida. Całą dotychczasową karierę zawodową rozegrał w meksykańskiej organizacji Lux Fight League. Do starcia podejdzie z bilansem jedenastu wygranych i żadnej porażki – siedem z tych zwycięstw odniósł przed czasem.
19 grudnia w Lyonie zderzą się więc dwie drogi, które do niedawna wyglądały podobnie – niepokonane. Ciepłowski odbudowuje się po pierwszej porażce w karierze, Partida wchodzi do PFL wciąż bez skazy.