Organizacja FAME szykuje kolejną galę – FAME 33: Grand Freaks. Termin już znamy: 17 października, miejsce też – warszawskie ATM Studio, hala, która gościła imprezy tej federacji już dwa razy. Gwoździem programu ma być turniej w formule K-1 na małe rękawice.
FAME nieraz już stawiało na turnieje z dużą stawką, więc to nie jest eksperyment. Kilka miesięcy temu organizacja rozegrała Fight Club Tournament, w którym do wygrania było luksusowe BMW M5 warte ponad 500 tysięcy złotych. Wygrał wtedy Alan Kwieciński – w finale pokonał Josefa Bratana niejednogłośną decyzją sędziów. A wcześniej stawka była jeszcze bardziej surrealistyczna: zwycięzca innego turnieju zabierał do domu walizkę ze sztabkami złota wartą milion złotych.
Debiuty i powroty na karcie walk
Na FAME 33: Grand Freaks zadebiutuje Sebastian „Scarface” Skiermański, znany z walk na gołych pięściach i związany z klubem GROMDA Fight Club. Barwy FAME po raz pierwszy założy też Erko Jun – Bośniak, który w Polsce zyskał rozpoznawalność dzięki występom w KSW. Kontrakt z tą organizacją podpisał w 2018 roku, a już w debiucie znokautował Tomasza Oświecińskiego. Na koncie ma również nokauty „Popka” oraz Akopa Szostaka. Serię przerwał dopiero Mariusz Pudzianowski, który rozbił go w drugiej rundzie. Po tamtej porażce Erko Jun rozstał się z KSW i przeszedł na wolny rynek. W 2024 roku wrócił do Polski i pokonał „Trybsona” na gali PRIME SHOW MMA 7. Ma też na koncie pas mistrzowski BRAVE CF.
Do oktagonu wracają również dwaj weterani: Alberto oraz Dawid „Crazy” Załęcki. Ten pierwszy w marcu zdetronizował Maksymiliana Wiewiórkę i sięgnął po pas mistrza FAME w kategorii półciężkiej. Załęcki, ojciec Denisa Zaleckiego, na gali FAME 31 przegrał z Michałem „Matrixem” Królikiem – teraz będzie chciał się za to odegrać.