„To pewnego rodzaju kredyt zaufania” — tak Wojsław Rysiewski, Dyrektor Sportowy KSW, opisał w rozmowie z Arturem Mazurem decyzję o zaangażowaniu Dominika Zadory do organizacji. Słowa te padają na chwilę przed tym, jak „Japoński Drwal” po raz pierwszy wyjdzie do klatki KSW.
19 września KSW wraca do czeskiego Liberca na galę XTB KSW 121. Główną walką wieczoru będzie starcie o tymczasowy pas mistrzowski kategorii ciężkiej między Štefanem Vojčákiem a Marcinem Wójcikiem. Pierwotnie Vojčák miał po raz drugi zmierzyć się z Philem De Friesem, jednak Brytyjczyk wycofał się z powodu urazu kręgosłupa. Na jego miejsce wchodzi Wójcik.
W drugiej walce wieczoru zobaczymy Michała Michalskiego i Radosława Paczuskiego. Na karcie gali znaleźli się także Leo Brichta, Kacper Formela, Łukasz Charzewski, Muslim Tulshaev oraz Kacper Koziorzębski.
Najwięcej mówi się jednak o debiucie Dominika Zadory. 34-letni zawodnik zmierzy się z Samuelem Bilym. To dla niego dopiero druga zawodowa walka na zasadach MMA w karierze.
Zadora jest byłym mistrzem FEN i DSF Kickboxing Challenge. W klatce MMA zadebiutował w wrześniu 2023 roku na gali FAME Friday Arena 2 i przegrał tam poddaniem w pierwszej rundzie z Alanem Kwiecińskim, który wykorzystał swoją przewagę w parterze. Wcześniej pojawiał się też na galach FAME oraz PRIME SHOW MMA. Szerszej publiczności dał się poznać w programie „Projekt Fighter”, z którego odpadł po głosowaniu pozostałych uczestników.
Kredyt zaufania od Rysiewskiego
Rysiewski uważa, że to właśnie umiejętności Zadory — i zagrożenie, jakie stanowił dla rywali — mogły skłonić innych uczestników „Projektu Fighter” do wyeliminowania go z programu. Gdy show się skończyło, Dyrektor Sportowy KSW zaprosił zawodnika na rozmowy do siedziby organizacji.
„To pewnego rodzaju kredyt zaufania” — Wojsław Rysiewski, Dyrektor Sportowy KSW
Jak podkreśla Rysiewski, KSW chce teraz sprawdzić realny poziom sportowy Zadory, a przy tym zobaczyć, jakie zainteresowanie może wzbudzić wśród kibiców. Odpowiedź przyniesie starcie z Samuelem Bilym już 19 września w Libercu.