W sobotę 26 września Damian Piskorz, niepokonany zawodnik MMA z bilansem 2-0, wejdzie do klatki po raz trzeci w zawodowej karierze. Naprzeciw 28-latka stanie Kamil Turalski, który na koncie ma bilans 3-2. Scena wydarzenia to hala OSiR w Skierniewicach, gdzie odbędzie się gala Babilon 60.
Piskorz zaczynał od kickboxingu, dziś testuje się w MMA – i jak na razie wychodzi mu to bez zarzutu. Latem, na gali Babilon 59 w Międzyzdrojach, wygrał przez nokaut, co zresztą przykleiło mu łatkę „króla nokautu”. Sam zawodnik podchodzi do tego przezwiska z przymrużeniem oka.
„Król nokautu”? Podoba mi się to określenie i z miłą chęcią przyjmę ten przydomek. Tak naprawdę w sobotę idę wykonać kolejny plan, a jeśli pojawi się okazja do skończenia przed czasem, to z pewnością ją wykorzystam
Pochodzący z Bydgoszczy zawodnik trenuje w barwach Hunter Gym i Ankos. Jak zapowiada, w sobotę będzie chciał rozstrzygnąć walkę na warunkach kickboxingu – choć furtkę do niespodzianki zostawia otwartą.
Nie jest tajemnicą, że będę dążył do walki w kickboxingu, ale nie skreślam opcji małej niespodzianki. Jestem gotów na każdą płaszczyznę
Piskorz zapewnia, że jest gotowy nawet na komplet 15 minut w klatce, choć wolałby oczywiście szybszą drogę – przez nokaut. Presję przed sobotnim starciem, jak sam mówi, generuje wyłącznie sam sobie.
Zdecydowanie traktuję to jako dowód progresu oraz dobrze wykonaną robotę na sali. Poświęcam temu całe swoje życie, a sporty walki są moją pasją, więc nie widzę innej możliwości. Jedyna presja jaką czuję to ta, którą narzucam samemu sobie. Sporty walki to piękna, ale cholernie trudna przygoda i cieszę się, że właśnie tak potoczyło się moje życie
Plany zawodnika sięgają dużo dalej niż sobotni wieczór w Skierniewicach. Marzy mu się pas mistrzowski Babilon MMA w wadze średniej, a w dalszej perspektywie – miejsce wśród czołówki MMA w Europie i na świecie.
Jeśli Bóg da mi zdrowie, to widzę siebie spokojnie w europejskiej, a nawet i światowej czołówce MMA. Chciałbym dawać emocjonujące i widowiskowe walki oraz zdobywać pasy najlepszych organizacji, aby zapisać swoje nazwisko w sportowych kartach historii
Te wielkie plany poczekają jednak na razie w kolejce. Piskorz przyznaje, że cała uwaga skierowana jest teraz na najbliższego rywala, a dalsze kroki zależą od tego, jak potoczy się sobotni wieczór.
Póki co pełne skupienie na sobocie. Jeśli wszystko ułoży się według planu i nie będą doskwierały mi żadne kontuzje po walce, chciałbym wystąpić jeszcze w tym roku. Cieszę się, że Babilon MMA daje mi możliwość rozwoju i temu poświęcam całą swoją uwagę
Karta walk Babilon 60
Główną atrakcją wieczoru będzie starcie Rafała Błachuty (17-11) z Domem Norkusem (6-1) w wadze 77 kg. Na karcie głównej znajdzie się też pojedynek Krzysztofa Głowackiego (2-2-2) z Cally „Aquaman” de Oliveirą (6-3) w wadze 93 kg. Galę pokażą stacje z grupy Polsat – Super Polsat, Polsat Sport Fight oraz Polsat Box Go.