Bartosz Leśko jest nowym mistrzem KSW w kategorii półciężkiej. Gdynianin odebrał pas Rafałowi Haratykowi w rewanżowym starciu na gali XTB KSW 120, która odbyła się w Gdyni. Trzy karty punktowe sędziów nie pozostawiały złudzeń — wyniki 48-47, 49-46 i 48-47 po pięciu rundach dały Leśce jednogłośne zwycięstwo.
To była osobista zemsta. Leśko zrewanżował się Haratykowi za poprzednią porażkę i wyrwał mu pas mistrzowski z rąk. Co więcej, dokonał tego na własnym podwórku — pochodzi z Gdyni i reprezentuje tamtejszy klub Mighty Bulls Gdynia.
Przełomowe słowa trenera Jakubowskiego
Po zdobyciu pasa Leśko pojawił się w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, gdzie rozmawiał z dziennikarzami Maciejem Turskim, Patrykiem Prokuskim i Albertem Odzimkowskim. W tej rozmowie nowy mistrz wrócił myślami do walki z Dominikiem Humburgerem we wrześniu 2024 roku — starcia, które sam określił jako moment przełomowy w swojej karierze.
Kluczową rolę odegrał wtedy trener Grzegorz Jakubowski. Leśko przytoczył jego słowa, które utkwiły mu w głowie przed tamtym starciem:
„Walka z Humburgerem to był moment przełomowy. Zadzwoniłem do trenera z myślą, że bierzemy tę walkę. Skwitował moją karierę, że szanuje, że nigdy nie bałem się wyzwań i ta walka to dobry pomysł, bo w życiu nie warto być p*zdą. Te słowa były dla mnie bardzo ważne. Utkwiły mi w głowie.”
Cytat trafił na Twittera za pośrednictwem konta Kanału Sportowego 21 lipca 2026 roku. Jedno dosadne zdanie trenera Jakubowskiego — i pas mistrzowski KSW na ramionach Leśki. Trudno o lepsze podsumowanie tej drogi.