Jak to jest przesiąść się z amerykańskich torów prosto za kierownicę 600-konnego prototypu? Tymoteusz Kucharczyk przekona się o tym już w najbliższą niedzielę, 11 października, podczas testów debiutantów European Le Mans Series. Dwudziestoletni kierowca sprawdzi wtedy prototyp kategorii LMP2, zasiadając w aucie przygotowanym przez francuski zespół TDS Racing.
Testy odbędą się na torze w Portimao, dzień po finałowej rundzie sezonu European Le Mans Series. To będzie pierwszy w karierze Kucharczyka test samochodu LMP2. Polak poprowadzi model Oreca 07 o mocy blisko 600 KM, z zamkniętym dachem — czyli zupełnie inną maszynę niż otwarte bolidy, w których dotąd ścigał się w Stanach Zjednoczonych.
„Jeszcze kilka tygodni temu walczyłem o mistrzostwo Indy NXT, a teraz po raz pierwszy w życiu wsiądę do prototypu LMP2” — mówi sam zainteresowany. I rzeczywiście, Kucharczyk do niedawna rywalizował o tytuł w Indy NXT, a cztery z ostatnich pięciu sezonów, w których startował, zakończył na podium mistrzostw.
Ekipa, z którą zadebiutuje w LMP2, nie jest przypadkowa. TDS Racing ma na koncie mistrzostwo między innymi w European Le Mans Series i amerykańskiej serii IMSA, a w wyścigu 24h Le Mans wielokrotnie stawała na podium. To stawia test w Portimao w nieco innym świetle — Polak wsiądzie nie do byle jakiego auta, lecz do samochodu zespołu z bogatą historią sukcesów na najbardziej prestiżowych torach świata wytrzymałościowego.
A tegoroczny kontekst dla polskiego motorsportu jest naprawdę wyjątkowy. W 2025 roku Robert Kubica jako pierwszy Polak w historii wygrał wyścig 24h Le Mans w klasyfikacji generalnej. Polski zespół Inter Europol Competition triumfował w swojej klasie w 24h Le Mans w 2023 i 2025 roku, a w 2026 roku ekipa zajęła dwa pierwsze miejsca w klasie LMP2. Test Kucharczyka wpisuje się więc w szerszy trend — polscy kierowcy i zespoły coraz śmielej meldują się na szczycie wyścigów długodystansowych.
Wsparcie sponsora i niepewna przyszłość
Udział w teście stał się możliwy dzięki wsparciu porównywarki ubezpieczeń Mubi.pl, głównego partnera Kucharczyka. „Wspieramy Tymka od dwóch lat, na miarę naszych możliwości — skromnych w realiach światowego motorsportu” — mówi Michał Laskowski, prezes zarządu Mubi. Kucharczyk jest też członkiem Akademii Motorsportu Orlen.
Sezon w Stanach Zjednoczonych wyszedł mu naprawdę dobrze. Mimo to przyszłość kierowcy na rok 2027 wciąż stoi pod znakiem zapytania. Dlatego test w Portimao może okazać się czymś więcej niż jednorazową przejażdżką — to okazja, by pokazać się w kategorii, która coraz mocniej zaznacza swoją obecność w polskim motorsporcie.