Robert Kubica skomentował możliwość powrotu do Formuły 1 w podcaście Cezarego Gutowskiego „F1 CoDrive”. Krakowianin odniósł się przy tym do sytuacji zespołu Cadillac i roli, jaką pełni w nim Marcin Budkowski.
Cadillac zadebiutował w Formule 1 w 2026 roku jako jedenasty zespół stawki. Za kierownicami bolidów zasiadają Sergio Perez i Valtteri Bottas. Ekipa wciąż czeka na pierwsze punkty w mistrzostwach świata. Właśnie w tym kontekście padło pytanie, czy w składzie amerykańskiej stajni znalazłoby się miejsce dla Kubicy.
Polak nie zostawił jednak złudzeń co do swoich priorytetów. „Myślę, że Marcin Budkowski ma dużo więcej ważniejszych zadań i zmartwień niż obsadzanie foteli Cadillaka” – powiedział wprost w rozmowie z Gutowskim.
Sam Budkowski nie jest w Formule 1 postacią anonimową. Kubica przyznał zresztą, że ucieszyły go wieści o zmianach w jego zawodowym życiu.
Priorytet: wyścigi długodystansowe
Obecnie priorytetem Kubicy jest rywalizacja w wyścigach długodystansowych. Polak ma na koncie zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans – jednym z najbardziej prestiżowych startów w kalendarzu światowego motorsportu.
Powrót do F1 za wszelką cenę nie jest więc dla niego celem samym w sobie. Kubica podchodzi do tego tematu z wyraźnym dystansem, skupiając się na dyscyplinie, w której odnosi dziś największe sukcesy.