„Ta transakcja jest silną i spójną szansą na zabezpieczenie oraz dalszy rozwój kompetencji zakładu w Viry-Chatillon” – powiedział Axel Plasse, wiceprezes Alpine Tech. „Otwiera nowe perspektywy przed pracownikami i działalnością inżynieryjną. To potwierdzenie wieloletniego doświadczenia ośrodka w motorsporcie, szczególnie w Formule 1”.
Renault uzgodniło sprzedaż fabryki silników w Viry-Chatillon belgijskiej firmie Dumarey Group. Francuski koncern, właściciel zespołu Alpine w Formule 1, oddaje więc w ręce belgijskiego gracza ośrodek, który przez kilkadziesiąt lat był centrum programu silników Renault w F1, a przy tym ważnym punktem na mapie francuskiego motorsportu.
Wniosek dotyczący przejęcia trafił do spółki-córki Renault, czyli Alpine Racing. Obie strony analizują teraz całą organizację oraz jej sytuację finansową – cel jest jeden: szybko ustalić dalsze kroki. Transakcja obejmie Alpine Racing SAS z siedzibą w Viry-Chatillon, a także zespoły oraz materialne i niematerialne aktywa niezbędne do prowadzenia działalności zakładu. Sama lokalizacja leży na południowych przedmieściach Paryża.
Dumarey Group specjalizuje się w technologiach i rozwoju układów napędowych oraz komponentów inżynieryjnych dla samochodów produkowanych seryjnie. W komunikacie belgijska firma podkreśliła, że chce zdywersyfikować działalność i wejść do motorsportu. Dumarey oceniła też, że porozumienie może w przyszłości pozwolić wykorzystać doświadczenie Renault w budowie silników F1 na potrzeby zespołów wyścigowych.
Koniec własnego programu silnikowego
Renault zakończyło własny program silnikowy w F1 pod koniec ubiegłego roku. Alpine korzysta teraz z jednostek silnikowych dostarczanych przez Mercedesa. Ta decyzja postawiła pod znakiem zapytania przyszłość setek pracowników zatrudnionych w Viry.
Problem nie dotyczy jednak tylko F1. Alpine kończy udział w długodystansowych mistrzostwach świata WEC pod koniec tego roku. Zakład w Viry zajmował się utrzymaniem i montażem silników produkowanych przez Mecachrome, które napędzają prototypy A424 LMDh w WEC. Renault zrezygnowało z dalszej rywalizacji Alpine w tej serii – podobnie jak wcześniej wycofało się z rozwijania własnych jednostek napędowych dla F1 i odwołało udział Dacii w Rajdzie Dakar.
Fabryczny partner zespołu Alpine, Signatech, chce wystawić samochód A424 w 2027 roku pod inną marką. Po wyścigu 6h Fuji ekipa wydawała się bliska zawarcia porozumienia z chińską firmą Geely, jednak rozmowy miały utknąć w martwym punkcie. Czasu zostaje coraz mniej, bo termin zgłoszeń do sezonu 2027 w klasie Hypercar upływa 25 listopada. Szef Signatech Philippe Sinault od kilku tygodni przekazuje, że przygotowano już wszystkie zasoby potrzebne do kontynuowania programu A424 w przyszłym sezonie – dotyczy to inżynierów, mechaników oraz pozostałego personelu. Nowy zespół będzie jednak musiał podpisać umowy z kierowcami i potwierdzić udział zawodników już związanych z projektem.
Decyzja o sprzedaży zakładu w Viry-Chatillon wpisuje się w szerszą strategię ograniczania kosztów i koncentracji Renault na najbardziej rentownych obszarach działalności. W pierwszej połowie 2026 roku francuski koncern wypracował 30,3 mld euro przychodów oraz 705 mln euro zysku netto, a marża operacyjna wyniosła 5,2 proc. Na cały 2026 rok Renault zakłada marżę operacyjną na poziomie około 5,5 proc. oraz przepływy pieniężne z działalności motoryzacyjnej w wysokości około 1 mld euro.