Pięć lat z rzędu bez przerwy między sezonami, dziewięć sesji treningowych i testowych w Formule 1 — i w końcu dość. 27-letni Pato O’Ward poprosił szefa McLarena Zaka Browna o zwolnienie z roli kierowcy rezerwowego w F1. Meksykanin zamknął ten rozdział sam, z własnej woli.
Na torach F1 pojawiał się pięciokrotnie podczas sesji treningowych — trzy razy w Abu Zabi i dwa razy na domowym wyścigu w Meksyku. Do tego cztery razy zasiadał za kierownicą podczas posezonowych testów w Abu Zabi. Doświadczenia zebrał sporo. Mimo to uznał, że to wystarczy.
„Przez ostatnie pięć lat nie miałem przerwy między sezonami.”
Właśnie brak kontroli nad własnym harmonogramem okazał się kluczowy. O’Ward wprost przyznał, że zobowiązania wobec F1 odbierały mu jakikolwiek wpływ na własny kalendarz. Dla kierowcy wchodzącego w siódmy sezon z McLarenem w IndyCar to zbyt wysoka cena.
IndyCar zamiast F1 — świadomy wybór
O’Ward nie ukrywa, że ta decyzja nie wynika z rozczarowania. To kwestia przekonania o własnej pozycji. W poprzednim sezonie IndyCar był wicemistrzem. Trudno się dziwić, że czuje się tam u siebie.
„Nie czuję żadnej potrzeby, by kontynuować pracę jako kierowca rezerwowy w Formule 1, ponieważ w IndyCar jestem w świetnym miejscu.”
Dochodzi do tego sceptycyzm wobec kierunku, w jakim zmierza F1. O’Ward nie kryje braku entuzjazmu wobec nowych przepisów technicznych, zakładających podział napędu mniej więcej po połowie między silnik spalinowy a jednostkę elektryczną. Swoją relację z królewską serią skwitował krótko: „To nie jest miejsce, w którym w tym momencie widzę swoją przyszłość.”
Zamiast tego stawia na serię, o której mówi bez wahania: „IndyCar to najlepsze miejsce do uprawiania sportów motorowych.”
Jest też szerszy kontekst. W sezonie 2027 McLaren w IndyCar szykuje odświeżony skład. Do ekipy dołączyć ma sześciokrotny mistrz IndyCar Scott Dixon, a także Felix Rosenqvist — zwycięzca tegorocznego Indianapolis 500. W obliczu takich zmian O’Ward wyraźnie woli walczyć o swoje miejsce w serii, którą zna najlepiej, niż pełnić funkcję rezerwowego w innym championacie.