Nike rozmawia z władzami Formuły 1 o roli oficjalnego dostawcy odzieży dla całej serii. Podpisu pod umową jeszcze nie ma, ale strony są bliżej porozumienia niż kiedykolwiek.
Sprawę ujawnił brytyjski City AM, powołując się na wcześniejsze doniesienia portalu gpblog.com o rozmowach Nike z F1. Jedno ze źródeł twierdzi, że do porozumienia już właściwie doszło. Oficjalne ogłoszenie miałoby paść podczas GP Las Vegas w listopadzie.
Co dokładnie miałoby się zmienić? Jeśli doniesienia się potwierdzą, Nike zacznie ubierać pracowników F1 podczas weekendów wyścigowych. Do tego dojdą specjalne kolekcje kibicowskie sygnowane marką. Warto jednak zaznaczyć jedno: to nie byłby powrót do współpracy z konkretnym zespołem czy kierowcą — Nike dostarczałoby odzież samej organizacji F1, nic więcej.
Powrót po ponad dwóch dekadach
Dla Nike oznaczałoby to powrót po ponad 20 latach nieobecności w Formule 1. Marka kojarzona jest starszym kibicom przede wszystkim ze współpracy z Michaelem Schumacherem w latach 1996-2002 — to dla niego projektowano specjalne buty wyścigowe. Tak powstał model Air Zoom Schu.
Sygnały zapowiadające powrót pojawiały się już wcześniej. gpblog.com pisał, że przedstawiciele kierownictwa Nike byli widziani na GP Miami w 2025 roku, a portal zwrócił też uwagę na obecność produktów marki w otoczeniu zespołu Cadillac. Valtteri Bottas i Sergio Perez pojawiali się na zdjęciach w butach Nike, a przedstawiciele Cadillaca mieli podczas weekendu w Miami otrzymać specjalne Nike Dunk Low z oznaczeniami zespołu.
Konkurencja na rynku odzieżowym F1 nie śpi. Puma związana jest z Ferrari, McLaren i Aston Martin i to ona dostarcza oficjalną odzież sygnowaną logo F1. Adidas ubiera Mercedesa i Audi, Castore odpowiada za Red Bull Racing, Alpine i Haasa, a New Era jest partnerem odzieżowym Williamsa. Hugo na razie pozostaje przy Visa Cash App RB, choć ma go zastąpić polska marka 4F, zarządzana przez Igora Klaję. Cadillaca z kolei ubiera Tommy Hilfiger.