„Mercedes-AMG GT 63 PRO 4MATIC+ jako oficjalny samochód bezpieczeństwa FIA F1 łączy najwyższy poziom bezpieczeństwa z imponującym usportowieniem i przyjemnością z jazdy” – stwierdził Bernd Maylander, wieloletni kierowca samochodu bezpieczeństwa w Formule 1. Trudno o lepsze wprowadzenie do maszyny, która lada chwila przejmie prowadzenie przed całą stawką bolidów.
Debiut zaplanowano na weekend Grand Prix Węgier — i nie jest to jednorazowy występ. Od wyścigu na Hungaroringu Mercedes-AMG GT 63 PRO 4MATIC+ stanie się oficjalnym samochodem bezpieczeństwa Formuły 1. Czternasty model Mercedesa w tej roli w historii mistrzostw świata.
Trzydzieści lat na czele stawki
Wybór momentu nie jest dziełem przypadku. Mercedes dostarcza samochód bezpieczeństwa do F1 nieprzerwanie od 1996 roku, a weekend na Hungaroringu wypada dokładnie w okrągłą, 30. rocznicę tej współpracy. Na tę okazję nowy samochód otrzymał wyjątkowe, czarno-czerwone malowanie — specjalnie przygotowane z myślą o jubileuszu.
Pod względem technicznym GT 63 PRO robi wrażenie. Czterolitrowe V8 generuje 612 koni mechanicznych, a moment obrotowy wynosi 980 Nm. Najważniejsza nowość? Napęd na cztery koła — GT 63 PRO 4MATIC+ będzie pierwszym samochodem bezpieczeństwa F1 z układem 4×4. Maylander nie kryje entuzjazmu: „Zapewnia to optymalną trakcję, co jest szczególnie zauważalne w połączeniu ze wszystkimi innymi rozwiązaniami technicznymi”.
Zmiany objęły też aerodynamikę. Samochód dostał zmodyfikowany przedni splitter oraz przeprojektowane tylne skrzydło z aktywnymi klapami, które zwiększają docisk w szybkich zakrętach. W warunkach wyścigowych — gdy safety car musi utrzymywać odpowiednie tempo przed całą stawką — to szczegół, który waży znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.