GP Belgii 2026 dobiegło końca — i razem z nim odszedł w przeszłość Mercedes-AMG GT Black Series jako samochód bezpieczeństwa Formuły 1. Już tydzień później Budapeszt przyniósł premierę następcy: na tor wyjechał Mercedes-AMG GT 63 PRO 4MATIC+. Moment nieprzypadkowy — w 2026 roku Mercedes świętuje okrągłe 30-lecie dostarczania samochodów bezpieczeństwa dla F1.
Nowy samochód to nie zwykła przeróbka modelu z salonu. GT 63 PRO 4MATIC+ bazuje co prawda na wersji dostępnej w normalnej sprzedaży, lecz egzemplarz F1 otrzymał bardziej rozwinięty pakiet aerodynamiczny niż cywilna odmiana Pro oraz wymagany przez FIA system świetlny — nowocześniejszy niż ten montowany w poprzednim SC. Pod maską pracuje czterolitrowy V8 biturbo rozwijający 612 koni mechanicznych. Prędkość maksymalna wynosi 317 km/h.
Technika robi wrażenie również pod karoserią. Napęd na cztery koła samodzielnie dobiera rozłożenie mocy między osiami, a zawieszenie reaguje na przechyły w czasie rzeczywistym, indywidualnie dla każdego koła. Na torze samochód jeździ na wyścigowych oponach Pirelli. Węgierski debiut miał przy tym wyjątkową oprawę wizualną — GT 63 PRO pojawił się w specjalnych barwach upamiętniających 30-lecie Mercedesa w F1.
Trzydzieści lat i czternaście modeli
Wszystko zaczęło się w sezonie 1996, kiedy Mercedes zadebiutował jako dostawca samochodów bezpieczeństwa — za kierownicą zasiadał wówczas Mercedes-Benz C 36 AMG. GT 63 PRO 4MATIC+ jest czternastym modelem marki w tej roli. Przez lata Stuttgart miał konkurencję we własnym padoku: w latach 2021–2025 samochody Astona Martina pełniły funkcję oficjalnego SC Formuły 1 wymiennie z Mercedesem. Od 2026 roku ta rywalizacja należy do przeszłości — nowa umowa czyni Mercedesa wyłącznym dostawcą zarówno samochodu bezpieczeństwa, jak i medycznego.
Samochodem medycznym w sezonie 2026 jest Mercedes-AMG GT 63 S 4MATIC+ — ósmy model marki na tym stanowisku. Na każdy sezon Mercedes przygotowuje trzy egzemplarze SC i dwa auta medyczne, a w trakcie każdego weekendu wyścigowego na torze stoją dwa pojazdy z każdej kategorii. Całą flotą technicznie opiekuje się fabryka w Affalterbach. Oba modele pojawiają się również w seriach towarzyszących rozgrywanych przy okazji Grand Prix.
Za kierownicą GT 63 PRO zasiądzie — rzecz jasna — Bernd Mayländer. 55-letni Niemiec prowadzi samochód bezpieczeństwa F1 nieprzerwanie od 2000 roku, i to nie tylko w Mercedesach: w latach 2021–2025 zasiadał również za kółkiem Astona Martina. Podczas GP Australii 2026 zaliczył swój 500. wyjazd SC na przestrzeni kariery w Formule 1. Wartość kontraktu Mercedesa z F1 pozostaje tajemnicą — nigdy jej nie ujawniono.