„Zabrakło zaledwie 0,075 s, ale miałem trzecie pole startowe i zamierzałem walczyć” – te słowa 18-letniego kierowcy z Rossoszycy najlepiej oddają charakter jego pierwszego zwycięstwa we Formule Regional European Championship. Na niemieckim torze młody Polak napisał kawałek historii, wygrywając swój pierwszy wyścig w FREC.
18-latek, protegowany Akademii Motorsportu Orlen, w kwalifikacjach otarł się o pole position. Od najlepszego czasu dzieliło go zaledwie 0,075 s – drobiazg, który i tak dał mu trzecie miejsce na starcie. Stamtąd postanowił ruszyć do ataku.
Wyścig rozegrano na niemieckim torze o długości 4,574 km. Ten sam obiekt Polak polubił już wcześniej, podczas przedsezonowych testów FREC na przełomie marca i kwietnia. Startując z trzeciej pozycji, kierowca reprezentujący zespół RPM przebił się na pierwsze miejsce.
Droga do zwycięstwa nie była jednak pozbawiona dramatyzmu. Z przodu stawki doszło do starcia dwóch rywali – w wyniku kolizji obaj niemal odpadli z wyścigu, a całe zamieszanie omal nie przerwało również jazdy 18-latka z Rossoszycy. On jednak przetrwał ten moment i dowiózł prowadzenie do mety, zapisując się w historii FREC jako zwycięzca swojego debiutanckiego wyścigu w tej serii.
Co dalej?
Sobotni sukces otwiera przed kierowcą z Rossoszycy kolejny rozdział weekendu. W niedzielę chce kontynuować progres i powalczyć o jak najwyższe miejsce.