Co czeka Marcina Budkowskiego na nowym stanowisku i jaki cel wyznaczył sobie Polak jako szef zespołu Cadillac w Formule 1? Odpowiedzi udzielił sam zainteresowany w pierwszej rozmowie po ogłoszeniu nominacji.
61-letni Budkowski przez ostatnie lata kojarzył się polskim kibicom głównie z anteny Eleven Sports, gdzie występował jako ekspert. Teraz wraca do roli, którą zna z boksów jak mało kto – szefa zespołu w Formule 1. Obejmuje stery w Cadillacu, debiutancie sezonu 2026 i pierwszej nowej ekipie w stawce od dekady.
Łatwo nie będzie. Cadillac musiał zbudować bolid od zera przed startowym sezonem, jednocześnie kompletując zespół inżynierów w nowo powstającej strukturze. Wcześniej stanowisko szefa zespołu zajmował nieznany szerzej Brytyjczyk, ogłoszony na tej funkcji już w grudniu 2024 roku – na wiele miesięcy przed faktycznym debiutem ekipy w mistrzostwach.
Za całym przedsięwzięciem stoi potężny kapitał. Amerykanie zainwestowali w start Cadillaca w F1 ponad 200 milionów dolarów, a marka należy do koncernu General Motors. Plany sięgają dalej niż sam debiut – docelowo Cadillac ma produkować silniki F1 we własnym zakresie, na terenie Stanów Zjednoczonych.
Dwie bazy, jeden cel
Struktura zespołu rozłożona jest na dwa kraje. Brytyjska baza w Enstone odpowiada za powstawanie bolidów, francuski dział w Viry-Chatillon zajmował się z kolei produkcją jednostek napędowych. W 2025 roku Francuzi zamknęli jednak departament silnikowy w Viry-Chatillon i zrezygnowali z pracy nad własnymi jednostkami napędowymi.
Nominację Budkowskiego skomentował Dan Towriss, dyrektor generalny Cadillaka. „Od samego początku naszym celem nie był wyłącznie udział w F1, ale zbudowanie ekipy nowej generacji, zdolnej rywalizować w czołówce. Wkraczamy w nową erę, a Marcin zapewnia nam doświadczenie z F1, wiedzę techniczną i strategiczne przywództwo” – napisał Towriss w komunikacie prasowym.
Sam Polak nie krył, jak duże wyzwanie przed nim stoi. „Jesteśmy w fazie ogromnych możliwości, którą zdefiniuje jasny cel: maksymalizacja rozwoju bolidu w ramach limitu kosztów i zachęcenie każdej osoby w zespole do rywalizacji” – powiedział Budkowski.
„Cadillac ma wyjątkowe fundamenty i ambicje. Jesteśmy w fazie ogromnych możliwości, którą zdefiniuje jasny cel: maksymalizacja rozwoju bolidu w ramach limitu kosztów i zachęcenie każdej osoby w zespole do rywalizacji” – Marcin Budkowski
Cel jest więc jasno wytyczony: rozwój bolidu w granicach budżetowego limitu kosztów i budowa zespołu nastawionego na rywalizację od pierwszych wyścigów.