Ile punktów dzieli dziś 15-letniego Polaka od fotela lidera hiszpańskiej Formuły 4? Po czwartej rundzie sezonu odpowiedź brzmi: 18. Borys Łyżeń awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i wciąż ma otwartą drogę do mistrzowskiego tytułu.
Czwarta runda odbyła się na torze Circuito de Madrid Jarama. Zawody trwały dwa dni, a sam obiekt nie ułatwiał życia stawce. „Tor sprzyjał kontaktowej jeździe, co powodowało wiele wyjazdów samochodu bezpieczeństwa” – i to właśnie te przerwy, plus ścieśnione ustawienia po restartach, w dużej mierze zdecydowały o przebiegu weekendu.
Nie obyło się bez kontrowersji wokół Borysa Łyżenia, 15-letniego kierowcy z Polski. Po drugim wyścigu sędziowie ukarali go 10-sekundową karą za kontakt z Vivekiem Kanthanem. Punkty zebrane w Jaramie i tak wystarczyły, by przesunąć się na drugą pozycję w tabeli.
Po czterech rundach Polak ma na koncie 122 punkty. Od lidera, Kaspera Schormansa, dzieli go zaledwie 18 „oczek”. Przy kilku rundach jeszcze do rozegrania to dystans, który wciąż można odrobić.
Żal za pierwszym wyścigiem
Sam zainteresowany nie krył niedosytu po pierwszym starcie weekendu. „Szkoda pierwszego wyścigu, bo miałem już sporą przewagę, ale ostatni restart nie był najlepszy i kolega z zespołu dobrze to wykorzystał” – przyznał Borys Łyżeń.
„Szkoda pierwszego wyścigu, bo miałem już sporą przewagę, ale ostatni restart nie był najlepszy i kolega z zespołu dobrze to wykorzystał”
Strata do prowadzącego w klasyfikacji Schormansa pozostaje odrabialna. Druga pozycja po czterech rundach pokazuje jedno: młody Polak jest realnym kandydatem do mistrzostwa hiszpańskiej Formuły 4.