W zakręcie Stowe, w trakcie Q1, Pierre Gasly zajechał drogę Lance’owi Strollowi. Sędziom wystarczyło to, by po kwalifikacjach sięgnąć po jedną z twardszych kar przewidzianych regulaminem.
Francuz dostał trzy miejsca kary na starcie — wystartuje więc z 15. pola. Arbitrzy wskazali wprost: dane z wyświetlacza dawały Gasly’emu wystarczające ostrzeżenie o nadjeżdżającym Strollu i kierowca Alpine’a powinien był odpowiednio zareagować. Argument o niedziałającym radiu, który Gasly przedstawił w swojej obronie, nie przekonał sędziów.
Na karze Francuza zyskali Nico Hülkenberg, Oliver Bearman i Carlos Sainz — każdy przesuwa się o jedno oczko wyżej na liście startowej.
Racing Bulls z grzywną za pit lane
Na tym kłopoty ekipy się nie skończyły. Racing Bulls zapłaci 5000 euro grzywny za niebezpieczne wypuszczenie Arvida Lindblada w alei serwisowej. Zdarzenie miało miejsce w Q3 i doprowadziło do groźnej sytuacji z Oscarem Piastrim.
Jedyną dobrą wiadomością z posiedzeń sędziowskich był werdykt dotyczący Estebana Ocona. Arbitrzy nie podjęli żadnych działań w związku z domniemanym niewystarczającym zwolnieniem podczas żółtej flagi w Q1 — telemetria potwierdziła, że Ocon właściwie zwolnił w sekcji Maggotts-Becketts.