⚡ Aktualnie:
Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku

FIA przeprosiła kibiców za chaos z początku wyścigu w Malezji

Zaktualizowano: 05.10.26 Opublikowane przez: Kacper

Okrążenia formujące przed Grand Prix Bahrajnu w Malezji wystartowały z grubsza 40 minut po planowanej godzinie. Winna była ulewa — dyrekcja wyścigu musiała przesunąć start, bo tor Sepang zalała woda, jeszcze zanim stawka zdążyła wyjechać na okrążenie formujące. Kiedy bolidy wreszcie ruszyły za samochodem bezpieczeństwa, sytuacja posypała się w kilka chwil.

Jadąc za safety car, kierowcy jeden po drugim meldowali przez radio problemy z jednostką napędową. Część z nich po prostu stawała na torze. Lewis Hamilton, Esteban Ocon i Valtteri Bottas unieruchomili swoje bolidy. Nawet prowadzący stawkę Max Verstappen informował zespół, że auto nie ma mocy. FIA nie miała innego wyjścia — procedurę startową przerwano w momencie, gdy samochód bezpieczeństwa zaczął doganiać kierowców z problemami.

Dla widzów przed telewizorami to był pierwszy w tym sezonie deszczowy wyścig na Sepang, a obraz gasnących jeden po drugim bolidów rodził więcej pytań niż odpowiedzi. Te przyszły już po wyścigu: za całym zamieszaniem stał błąd w oprogramowaniu jednostek napędowych.

Bezprecedensowa kombinacja czynników

W oświadczeniu wydanym po wyścigu FIA wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za to, co się stało. Jak wyjaśniono, podczas okrążenia formującego zbiegły się ze sobą — jak to ujęto, w „bezprecedensowej kombinacji” — niska prędkość obrotowa silnika, warunki niskiej przyczepności, ustawienia zarządzania energią w deszczu oraz specyficzna konfiguracja sektorów toru Sepang. Efekt: niezamierzona utrata mocy w wielu bolidach naraz.

Departament Techniczny FIA zdecydował się usunąć ograniczenie limitu energii w dotkniętych problemem sektorach poprzez aktualizację oprogramowania. Trafiła ona do wszystkich zespołów jeszcze w trakcie opóźnienia wywołanego ulewą. Dzięki temu zespoły zdążyły wprowadzić niezbędne zmiany w jednostkach napędowych przed właściwym startem. Gdy stawka wróciła do boksów, tymczasowo poprawione oprogramowanie rzeczywiście rozwiązało problem na czas trwania wyścigu. Jak podkreślono w oświadczeniu, usterki nie wykryto wcześniej — ani podczas testów, ani podczas okrążeń dojazdowych na pole startowe. FIA zapowiedziała, że wspólnie z zespołami i producentami jednostek napędowych przeprowadzi pełny przegląd całego zdarzenia.

Doszło do efektu harmonijki pomiędzy bolidami i niektóre z nich niemal całkowicie się zatrzymały. Ten błąd uniemożliwił ponowne przekazywanie mocy i wystartowanie bolidów.

Te słowa wypowiedział po wyścigu Nikolas Tombazis, szef departamentu bolidów jednomiejscowych FIA. Wyszedł do dziennikarzy, by osobiście przeprosić kibiców za chaos na starcie. Przyznał przy tym, że więcej czasu na testy mogłoby zapobiec całej sytuacji.

Gdybyśmy mieli nieco więcej czasu na testy, prawdopodobnie udałoby nam się to wyłapać na czas i uniknąć takiej sytuacji.

Według Tombazisa cała operacja — od wykrycia problemu do przekazania zespołom poprawionego oprogramowania — zajęła około 20 minut. Z perspektywy kibiców czekających na wyścig, przyznał, mogło się to ciągnąć dużo dłużej.

To wszystko zajęło około 20 minut. Dla kibiców czekających na wyścig, jak i dla całej reszty, mogło się to wydawać jak pięć godzin, co jest zrozumiałe. Przepraszamy za to, ale uważam, że reakcja była całkiem szybka, biorąc pod uwagę zaistniały problem.

Szef departamentu bolidów jednomiejscowych zapewniał również, że samo oprogramowanie przeszło wcześniej dogłębne testy — tylko nie w warunkach, które zastano tego dnia na Sepang.

Oprogramowanie było przetestowane, ale nie było sprawdzone w takich konkretnych warunkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instalacja aplikacji
Pobierz