Dlaczego sędziowie Formuły 1 znów stali się celem internetowej nagonki po Grand Prix Holandii? Wszystko zaczęło się od dwóch kar dla Franco Colapinto, a skończyło na oświadczeniach, które musiały wydać Alpine i FIA.
Argentyńczyk w Zandvoort najpierw dostał karę przejazdu przez pit lane — za wyprzedzenie Yukiego Tsunody w warunkach podwójnych żółtych flag. Chwilę później doszła kolejna: dodatkowe 10 sekund za zbyt małe zwolnienie przy pojedynczych żółtych. Obie decyzje zgodne z przepisami. Fali krytyki w sieci to jednak nie powstrzymało.
Głos w sprawie zabrał przedstawiciel Mercado Libre, partnera Colapinto i sponsora Alpine. „Sędziowie zabijają uczciwość F1. Jest to coś, co możemy przeanalizować jako zespół i wyciągnąć wnioski pod kątem przyszłości” — powiedział.
Sędziowie zabijają uczciwość F1. Jest to coś, co możemy przeanalizować jako zespół i wyciągnąć wnioski pod kątem przyszłości.
FIA nie po raz pierwszy broni sędziów
Po Grand Prix Holandii arbitrzy znów padli ofiarą internetowych nadużyć, mimo że przyznane kary były w pełni zgodne z regulaminem sportowym. To nie pierwszy taki przypadek. Już w 2023 roku FIA powołała kampanię United Against Online Abuse, gdy jeden z sędziów doświadczył podobnej fali hejtu po GP USA. Zandvoort pokazuje, że mechanizm wraca za każdym razem, kiedy decyzja stewardów uderza w interesy popularnego kierowcy albo jego sponsorów.