Andrea Kimi Antonelli wystartuje z ostatniego miejsca na starcie Grand Prix Włoch. Powód? Kara za montaż całkowicie nowej jednostki napędowej w jego bolidzie. O wymianie silnika zdecydował sam Mercedes – dla 20-letniego Włocha oznacza to start z tyłu stawki, mimo że wciąż prowadzi w klasyfikacji generalnej Formuły 1.
Przewagę w mistrzostwach Antonelli budował w imponującym stylu. Dziś ma na koncie 59 punktów więcej niż jego zespołowy kolega, George Russell. I to właśnie Russell może najbardziej skorzystać na karze nałożonej na Włocha przed wyścigiem na Monzy.
Antonelli gotowy pomóc koledze z zespołu
Mimo startu z końca stawki Antonelli zadeklarował, że jest gotów wesprzeć Russella w walce o jak najlepszą pozycję. „Jeśli zespół poprosi mnie, żebym to zrobił, zrobię to” – powiedział, cytowany przez racingnews365.com.
Jeśli zespół poprosi mnie, żebym to zrobił, zrobię to
Ta krótka deklaracja mówi więcej niż mogłoby się wydawać. Mimo osobistego sukcesu w tym sezonie młody lider nie stawia własnych interesów ponad dobro Mercedesa. Dla Russella, wciąż odrabiającego straty do młodszego kolegi, pomoc w kwalifikacjach na Monzy może okazać się cenna – choć to Antonelli, z przewagą 59 punktów, pozostaje liderem tabeli.