Sofia, wrzesień, ćwierćfinał wagi 70 kg. Gabriele Guidi Rotan przegrywa 2:3 z Irlandczykiem Jonem McConnellem. I właśnie po tych Mistrzostwach Europy, na których Guidi Rotan walczył o medal, włoska kadra znów trafia do Krakowa – w listopadzie, na gali Suzuki Boxing Night 43, zmierzy się tam z reprezentacją Polski. Taką informację potwierdził trener Kamil Goiński, asystent Tomasza Dylaka.
Dla Włochów mistrzostwa w Sofii były nierówne. Guidi Rotan odpadł tuż przed medalem, choć rundę wcześniej sam pokonał Damiana Durkacza 4:1 – to był jedyny Polak na drodze włoskiego pięściarza. W wadze 85 kg podobnie zatrzymał się Marvin Ghilarducci, przegrywając w ćwierćfinale 2:3 z Chorwatem Antonio Grabiciem.
Polacy w Sofii pojechali solidnie, choć bez medali. Do najlepszej ósemki turnieju awansowali: Nikolas Pawlik w wadze 55 kg, Paweł Brach w 60 kg, Bartłomiej Rośkowicz w 65 kg, Mateusz Urban w 75 kg oraz Michał Pierzchała w 80 kg. Właśnie ci zawodnicy, razem z bohaterami ostatnich krakowskich gal, mogą stanowić trzon kadry na listopadowe starcie z Włochami.
Kraków jako stała scena amatorskiego boksu
Listopad w Krakowie to już niemal tradycja. Poprzednia gala, Suzuki Boxing Night 38, odbyła się 15 listopada 2025 roku – Polska wygrała tam z Azerbejdżanem 12:6. Najwięcej emocji wzbudziła kategoria do 90 kg, gdzie Alexey Sevostyanov niejednogłośnie pokonał na punkty Alfonso Lorena Berto, medalistę Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata. Punkty dla Polski dodawali też Michał Akoto-Ampaw w 60 kg, Tymur Tseben w 70 kg, Łukasz Zyguła w 75 kg i Wiktor Skiba w 85 kg, a całość zamknęło zwycięstwo Jakuba Domurada w kategorii +90 kg.
Rok wcześniej, w 2024 roku, Suzuki Boxing Night 31 w krakowskiej hali „Suche Stawy” zapamiętano jako wieczór pełnej dominacji Polek – reprezentantki rozbiły Hiszpanki 16:0. Wygrały dosłownie wszystkie: Wioletta Ptak w 50 kg, Angelika Krysztoforska w 52 kg, Aneta Rygielska w 63 kg, Natalia Niewiadomska w 48 kg, Patrycja Cieślik w 50 kg, Sandra Drabik w 60 kg i Emilia Koterska w 75 kg.
Wśród nich wybijała się wtedy debiutantka w seniorskiej kadrze narodowej – Kinga Krówka, zwyciężczyni w wadze 66 kg. Dziś, kilkanaście miesięcy później, jest już brązową medalistką Mistrzostw Europy i ćwierćfinalistką Mistrzostw Świata. Lepszego przykładu na to, jak krakowskie gale bywają punktem wyjścia do europejskiej czołówki, trudno szukać – i właśnie dlatego listopadowy mecz z Włochami będzie obserwowany nie tylko pod kątem wyniku, ale i tego, kto z młodych zawodników pójdzie podobną drogą.