14 września 2025 roku, rano, ciało 46-letniego Ricky’ego Hattona znaleziono w jego domu w Hyde, w hrabstwie Greater Manchester. Śledczy ustalili później, że legendarny brytyjski bokser odebrał sobie życie. Minął rok, a jego najbliżsi wciąż nie wiedzą, co dokładnie stanie się z majątkiem, który po sobie zostawił.
Według ustaleń „The Sun” fortuna Hattona sięga około 30 milionów funtów. Na tę sumę składają się biznesowe aktywa przekraczające 20 mln funtów – to wynika z najnowszych sprawozdań finansowych jego firm – oraz około 10 mln funtów związanych z inwestycjami w nieruchomości. Kłopot w tym, że Hatton nie zostawił testamentu. Po jego śmierci powołano powierników do zarządzania majątkiem, lecz ludzie z jego najbliższego otoczenia wciąż nie dostali jasnych odpowiedzi – ani jak, ani kiedy majątek zostanie podzielony.
Syn Hattona, Campbell, nie krył frustracji. „Moja rodzina nadal jest całkowicie pozbawiona informacji. Od ponad 15 lat nie mieliśmy żadnego udziału w finansach mojego taty” – powiedział. Poza Campbellem Ricky Hatton miał też dwie córki, Millie i Fearne.
Sieć spółek i nieruchomości
Skala majątku byłego mistrza świata staje się jaśniejsza dzięki dokumentom finansowym. Hatton był związany z 20 spółkami, które złożyły najnowsze sprawozdania. Wśród nich wyróżnia się DHT Finance Limited, wyceniana na ponad 18 mln funtów, oraz CWR 2021 Limited, której aktywa oszacowano na niemal 2,5 mln funtów. Nie wszystkie spółki przynosiły jednak zyski – RHHP Limited wykazała zobowiązania netto przekraczające 2,1 mln funtów.
Do tego dochodzi udział Hattona w dużej inwestycji nieruchomościowej w Leicester – w 2017 roku jej wartość szacowano na 30 mln funtów. Jego własny dom w Cheshire poszedł w tym roku pod młotek za 1,5 mln funtów.
Dla kibiców Hatton pozostanie przede wszystkim bokserem, który sięgał po mistrzowskie pasy w wadze junior półśredniej i półśredniej. Dla rodziny, rok po jego śmierci, liczy się jednak coś innego: odpowiedź na pytanie, kiedy i na jakich zasadach skończy się spór o jego finansowe dziedzictwo.