Bokser w zakrwawionym stroju, z maczetą w ręku, a na widowni – prezydent kraju. Właśnie takie zestawienie zelektryzowało kibiców po sobotnim wieczorze w Koszalinie, gdzie na gali KAPEO Rocky Boxing Night doszło do scen, które natychmiast rozlały się po sieci komentarzami.
Główną atrakcją miał być pojedynek Kacpra Meyny z Argentyńczykiem Victorem Emilio Ramirezem, w którym do zdobycia był pas mistrzowski federacji WBA Continental. Rywal nie był przypadkowy – Ramirez to były mistrz świata WBO i IBF w wadze junior ciężkiej, a takie CV budzi respekt. 27-letni Meyna posłał Argentyńczyka na deski, ale o zwycięstwie i tak zdecydowali sędziowie punktowi, jednogłośnie wskazując na jego triumf. Na kartach sędziowskich padły noty 98:90, 99:89 i 96:92.
Z trybun pojedynek obserwował prezydent Polski Karol Nawrocki. Gdy walka się zakończyła, głowa państwa podeszła do zwycięzcy – obaj zamienili ze sobą kilka słów. Tę rozmowę później opisał sam Meyna w rozmowie z kanałem YouTube „ringpolska”. „Pan prezydent był bardzo zadowolony. Cieszy się z mega doświadczenia dla mnie i że rywal był bardzo twardy dla mnie i że daliśmy radę” – przekazał bokser.
Maczeta, krew i maska przy ringu VIP
Kontrowersje wzbudziło jednak wejście innego zawodnika. Nazri Rahimov, reprezentujący Ukrainę, choć ma azerskie korzenie, wkroczył na ring w zakrwawionym stroju i masce na twarzy, trzymając w dłoni ostry przedmiot przypominający maczetę. Jak przekazano, cała ta kreacja była częścią oprawy przygotowanej przed jego pojedynkiem.
Scena nabrała zupełnie innego ciężaru przez to, gdzie w tym momencie siedział prezydent Nawrocki – w strefie VIP, tuż przy ringu. Artur Gac, redaktor Interii Sport, nie przebierał w słowach, komentując tę niestosowność na portalu X. „Nieprawdopodobne. Prezydent RP Karol Nawrocki przy ringu jako VIP, a bokser Nazri Rahimov wychodzi do walki z maczetą w dłoniach, w konwencji mordercy w zakrwawionym stroju. Nie wierzę…” – napisał.
Sportowo ten wieczór dla Rahimova skończył się jednak porażką. Mierzył się z Filipem Wąchałą, a po pełnym wymiarze czasowym sędziowie punktowi jednogłośnie ogłosili zwycięstwo Polaka.