Co sprawiało, że George Chuvalo nigdy nie znalazł się na deskach – mimo starć z Muhammadem Alim i Joe Frazierem, dwoma z najtwardszych pięściarzy w historii boksu? Sam zawodnik już na to nie odpowie. Kanadyjski bokser wagi ciężkiej zmarł w wieku 89 lat.
Odszedł w dniu swoich 89. urodzin. Wiadomość podał w sobotę 12 września klub Sully’s Boxing Gym z Toronto – miasta, z którym Chuvalo, bokser chorwackiego pochodzenia, związany był przez całe życie.
Kariera trwała ponad dwie dekady. Bilans zamknął się liczbą 93 zawodowych walk: 73 zwycięstwa, 18 porażek, 2 remisy. Legendą uczyniły go jednak nie te liczby. Przez całą karierę nikomu nie udało się posłać go na deski – ani jednemu rywalowi, nawet największym mistrzom epoki.
Dwa starcia z Alim, walka z Frazierem
Najbardziej zapisał się w pamięci dzięki dwóm pojedynkom z Muhammadem Alim, stoczonym w 1966 i 1972 roku. Stanął w ringu również naprzeciw Joe Fraziera – obaj do dziś otwierają listę najwybitniejszych bokserów wagi ciężkiej w historii.
Rękawice zawiesił na kołku w 1978 roku. Z życia publicznego jednak nie zniknął. Jeździł po spotkaniach, apelował do młodych ludzi, wracając do tragedii, jaką narkotyki sprowadziły na jego własną rodzinę.
„Mam nadzieję, że jeśli kiedykolwiek pomyślicie o zażywaniu narkotyków, wspomnicie mnie, George’a Chuvalo, i to, co zrobiły one mojej rodzinie”.
Te słowa, powtarzane latami na spotkaniach z młodzieżą, stały się dla wielu równie istotną częścią jego spuścizny jak pojedynki z Alim. W historii boksu zapisał się jako człowiek, którego nie dało się powalić – ani na deski, ani w życiu.